Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Bazyli’

Dzień # 1350.

W dzień radio i komputer. Wieczorem puzzle i YouTUBE – różne różności, dopóki mi się nie trafił Abdel Halim Hafez.

Reklamy

Read Full Post »

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Barbara przez chwilę przed śniadaniem babki i później przez… Nie wiem, pół godziny, czterdzieści minut? Dużo tego nie było, a dłużyło się, jakby siedziała przynajmniej przez pół dnia.
I sobie pomyślałem, że ona przesiaduje tak u mamy co niedziela. A czasem i w tygodniu. Straszne!
Wieczorem koncert Jaroussky’ego na Dwójce. Później telewizja i moje seriale.

Read Full Post »

Czytanie jest mega!

Read Full Post »


Pomarańczowe tło jest jednak do dupy przy marnym oświetleniu zupełnie się nie sprawdza.

Read Full Post »

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Jest mama przez pół dnia (7:40-15:35). Przywiozła babce frykasów z urodzinowej imprezy ojca. Nasmażyła czubaty talerz naleśników na obiad, dzisiejszy, jutrzejszy i pewnie piątkowy też.
W skrzynce pocztowej znajduję (prawdopodobnie leżała od wtorku) kartka z Mongolii od Fryka & Martina. I adresowany na babkę kalendarz maryjny od fanatycznych katolików spod znaku ks. Skargi. Ciekawe, skąd mają nasz adres. Przesyłki z obiecaną nową powieścią Szczygielskiego (wygrana w facebookowym konkursie) nadal brak.
Wieczorem babka marudzi, ale jestem tak zmęczony, że wszystko przesypiam. Po dwudziestej robię sobie kolację i znów dwie godziny spędzam na forum PS.

Read Full Post »

Toruń x 4. Które tło wybrać?


W domu zauważyłem, że sprzedawca w hurtowni pomyłkowo zapakował (zwinął w rulon i spiął gumką) pięć arkuszy brystolu, zamiast czterech. To tylko 3,50 zł, ale z racji przewrażliwionego sumienia czuje się z tym średnio komfortowo.

Read Full Post »

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Wydaje się, że sąsiedzi z parteru zaczęli ignorować moje powitalne „Dzień dobry”.
Za pierwszym razem oboje pędzili gdzieś szybko. „Pewnie się spieszą do kościoła – pomyślałem – i nie usłyszeli z tego pośpiechu”.
Za drugim razem zostałem niezauważony przez męża. Mroczyło się, mżyło, facet znów się spieszył. „Pewnie za cicho się odezwałem, nie ukłoniłem dość głęboko” – uznałem.
Dziś wracając po szesnastej z zakupów zetknąłem się oko w oko z sąsiadka. I znów nic, cisza., brak reakcji.
Ale byłem bez okularów, to może nie zauważyłem, że skinęła głową na powitanie?
Bo myślę i myślę, i nie mogę wymyślić żadnej przyczyny, żadnego powodu do powzięcia odrazy względem mojej osoby przez to stadło nauczycielki i urzędnika.

Read Full Post »

Older Posts »