Feeds:
Wpisy
Komentarze

– Nie masz cienia litości. Zawsze wiedziałem, że jestem głupi – nic w tym nowego.

E.M. Forster, Maurycy

Znów wstaję zbyt późno. Na obiad odgrzewam pierogi z twarogiem. Wieczorem trochę czytam. Przed snem robię ponowne podejście do drugiego sezonu „Legionu”.

Reklamy

Przelotem (#1766-1769)

Wtorek

Pierwszym moim tegorocznym książkowym nabytkiem został egzemplarz „Maurycego” E.M. Forstera z księgozbioru Walpurga. Prezent bez okazji, więc tym bardziej sympatyczny.

Środa

Mama z cotygodniową wizytą. Nie skorzystałem z okazji i nie wyszedłem ani do hurtowni po spodnie na co dzień (te które noszą tak się już drą, że nawet ich nie zszywam i nie łatam), ani po ścienny kalendarz (w zeszłym roku miałem cztery, w tym żadnego i chyba już sobie daruję zakup).

Czwartek

Przesypiam prawie cały dzień. Wstaję na dłużej tylko żeby zadzwonić do mamy i podać babce śniadanie oraz obiad. W nocy odpalam komputer i przy późnej kolacji kończę sezon „Sex Edutacion”, utwierdzając się w przekonaniu, że bym nie chciał mieć znów szesnastu lat.

Piątek

Gdyby nie Barbara, która zwaliła się niespodzianie przed południem i wyciągnęła mnie z łóżka, pewnie zrobiłbym powtórkę czwartku.

Szybkie zakupy przed śniadaniem, drugie, ciut większe, wieczorem. Na obiad placki z jabłkami. Później trochę czytania. W planach dwa kolejne odcinki „Sex Education”.
Telefon w sprawie opieszałej przesyłki na razie niczego nie wyjaśnił. Przepadła gdzieś na poczcie, mają wyjaśniać gdzie. Do środy poczekam cierpliwie i w razie czego (czy raczej na pewno) zadzwonię drugi raz.

Odwilż na całego. Na szczęście nie trzeba wychodzić z domu, by dołączyć do zbiórki Owsiaka. W tym roku też wybrałem przelew.

Do trzynastej jest nawet fajnie.

Mróz trzyma. Na szczęście nie mam zbyt wielu okazji do bezpośredniego obcowania z chłodem. Po południu robię szybkie zakupy u Mistrza Jana. Wieczorem wynoszę śmieci. Wczorajsze zamówienie mamy (młynek do kawy) kurier dostarczył już po trzynastej. A na płyty z EMPiK-u dla Kunegundy, które miały iść pocztą, czekam od poniedziałku i nie bardzo wierzę, że w najbliższy poniedziałek doczekam tej przesyłki.