Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘pogoda’

Babka znów nie chce jeść. A przed wieczornym deszczem robi się mocno uciążliwa.
Zacząłem trochę myśleć o wypadzie do stolicy, ale na razie wszystko jest pod górkę. Chyba lepiej dać sobie spokój i kupić coś na Allegro. Albo w Bonito.

Reklamy

Read Full Post »

Wzrost ciśnienia. Atmosferycznego. Babka jest niespokojna, pobudzona, co chwila się upewnia, że jestem w mieszkaniu. Nie dałem rady wyskoczyć nawet na cmentarz celem podlania pelargonii. Na szczęście po zeszłotygodniowych deszczach ziemia w donicy ma pewnie nadal dość wilgoci.

Read Full Post »

Do południa deszczowo, później się przejaśnia, momentami jest nawet słonecznie. Babka nadal nie chce jeść, ale przy śniadaniu trochę się już odzywa. I wypija cały kubek kawy (dwie łyżki Inki, jedna rozpuszczalnej naturalnej). O czternastej daje się skusić na dwie garści truskawek. A przy obiedzie na plasterek babki ziemniaczanej. Wieczorem, przy kolacji, jogurt tylko napoczyna (dałem za dużo płatków owsianych?), ale bez oporu łyka tabletki. I już normalnie popija sok, nawet kilka razy prosi, żebym podał jej szklankę.

Read Full Post »

Babka rankiem (początek ok. 5:20) nadmiernie rozgadana. Wieczorem męczy się z wysokim ciśnieniem. Szczęściem temperatura spadła do znośniejszych wartosci, więc przynajmniej z tej strony jest spokój.
W południe doczekałem się wreszcie (zakup z 29 kwietnia) przesyłki z drugim tomem listów Czapskiego i Heringa. Mam nadzieję, że książki upolowane w weekend na Allegro (tym razem poszło łatwo, bo nie miałem konkurencji przy licytacji) dotrą szybciej. Zwłaszcza, że po lekturze „Śmierć w bunkrze” chciałbym siąść do czegoś lżejszego, a „Drobne ustroje” Zientarowej zdają się gwarantować radosną rozrywkę.

Read Full Post »

Śpię do późna, wieczorem słucham radia i wycinam literki. Obiad serwuje prosty – zsiadłe mleko i kartofle z masłem. Na dworze temperatura dość przyjemna, niestety mieszkanie nadal rozgrzane do 27 °C.

Read Full Post »

Śpię do późna. Po śniadaniu zaciemniam pokój i przeczekuję (głównie) upał. Netuję, słucham radia, trochę czytam. Organizatorzy ujawnili już trasę tegorocznej Parady Równości. Nadal nie zdecydowałem, czy myśleć o wyjeździe do stolicy na to czerwcowe wydarzenie. Nie chcę się do nikogo wpraszać na nocleg, a nie mam jak wrócić od razu w sobotę. Zresztą taki weekend byłby zbyt męczący.

Read Full Post »


Słońce praży. Wieczorem w mieszkaniu temperatura dochodzi do 27 °C. Babka trochę marudzi, ciężko jej zasnąć. W dzień była mama. Zajęła się obiadem, pomogła przy sadzeniu pelargonii. Planowane wyjście na zakupy (potrzebuję przynajmniej kilku nowych koszulek na lato) przekładamy na jakąś chłodniejszą porę.

Read Full Post »

Older Posts »