
Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Mróz nie odpuszcza. W nocy było -17°C, w dzień nie więcej niż -7°C. Śpię średnio. Być może z powodu przegrzania pokoju, bo ze względu na Kunegundę przestawiłem termostat w grzejniku na czwórkę. Na obiad mam biedronkowe pierogi z mięsem. Bratanica je jakąś bagietkę-zapiekankę, pewnie z Żabki albo McDonalda. Proponowałem pierogi, ale miała zastrzeżenia do farszu, który jak na jej gust jest zbyt suchy. A może zbyt mokry? Przyznaję, że po „Nie, dziękuję” nie słucham już zbyt uważnie. Jednym uchem wleciało, drugim wyleciało. O piętnastej, gdy już zostałem w mieszkaniu sam, zalegam na kanapie przy włączonej Dwójce (PR2) i ucinam sobie dłuższą drzemkę. Wieczór mija mi na leniwym netowaniu. Po odcinku „Ziemi obiecanej”¹ biorę szybką kąpiel. Zaplanowałem na piątek wyjście do biblioteki (dwa zamówione tytuły już czekają na odbiór), więc trzeba się trochę ogarnąć.

_______
¹ PR2, Książka do słuchania, czyta Wojciech Malajkat.









