Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘tradycja’

Nie bardzo wiedziałem, czym sobie umilić oczekiwanie do północy. Telewizję z koncertową ofertą skreśliłem w przedbiegach (chociaż Sting w Katowicach ponoć dał radę – mama oglądała transmisję i była zachwycona). Z filmów po głowie chodziły mi same powtórki i wahałem się między czymś James Ivory’ego¹ a „Dumą i uprzedzeniem” z Ehle i Firthem. Ostatecznie przez przypadek wsiąkłem w satyryczną operę buffa Floriana Leopolda Gassmanna, „L’opera seria” (1769), czyli rzecz o wystawianiu opery, podsuniętą mi przez YouTUBE². O autorze wcześniej nie słyszałem chyba w ogóle, o tytule tym bardziej – pomyślałem, posłucham kawałka. A gdy w czołówce wypatrzyłem, że występują w tym dziele w rolach dwóch zażywnych jejmości Lawrence Zazzo i Filippo Mineccia, stwierdziłem, że wytrwam przynajmniej do momentu pojawienia się obu panów na scenie mediolańskiej La Scali. Tym sposobem obejrzałem pełne trzy akty „L’opera seria”, bo obaj kontratenorzy mają wejście dopiero w końcowej scenie. Ale nie o tym przecież miałem.
O północy zatrzymałem odtwarzanie filmu i na spokojnie otworzyłem Kinder Niespodziankę, która tak bardzo zaskoczyła mnie zawartością jajka, że zabrakło mi już pary na inne emocje, a zwłaszcza na tradycyjne, coroczne rozczarowanie kiczowatością zabawki. Bo jak mógłbym zinterpretować kaczą rodzinę, która mi się właśnie trafiła? Jak to odnieść do 2026 roku, co sobie z tego wróżyć? Kaczki wiadomo – nic dobrego zwiastować nie mogą, ale co konkretnie, jakiej klęski mogą być zapowiedzią w moim indywidualnym życiu? I to jeszcze bura, wielkooka kaczka z gromadką żółciutkich kaczątek?
Chyba przesadziłem przy zakupach, za mocno przebierałem w kolekcji „Powiedz to…”. Najpierw wziąłem jakieś przypadkowe jajko Kinder Niespodziankę, pierwsze z brzegu i wrzuciłem do koszyka. Ale później zauważyłem, że tym razem na pozłotkach jajek są różne napisy i to moje wybrane (Kocham cię) jest bardzo lekkie. „Czyli w środku będzie pewnie całkowity szajs” – stwierdziłem i kierując się wagą wybrałem nową niespodziankę, przedkładając solidnie ciężkie „Spełnienia marzeń” nad równie obciążone „Kocham cię”. Takim to sposobem – jako niewątpliwy kowal własnego losu – zostałem się z kaczkami i całkowitą zagadką, której rozwiązanie poznam (o ile w ogóle) najpewniej dopiero za rok.

Po operze nie chciało mi się jeszcze kłaść spać, więc sięgnąłem do listy (folderu zakładek) filmowych zaległości. Padło na estońskiego „Ognistego ptaka” (Firebird, 2021), gejowski melodramat w scenerii ZSRR czasów zimnej wojny, który oprócz dwóch ładnych męskich ciał nie miał zbyt wiele do zaoferowania. Czyli jednak lekkie rozczarowanie – zgodnie z wieloletnią tradycją – na otwarcie nowego roku jednak było.

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ

___________
¹ „Maurycy” był na pierwszym miejscu, a zaraz po nim „Pokój z widokiem” i „Powrót do Howard End”, ale dwa pierwsze oglądałem całkiem niedawno, a trzeciego nie chciało mi się szukać w sieci.
² Nagranie w ofercie Arte.tva było z polskimi napisami, co można uznać za koronny argument za tym, by zerknąć na produkcję. Gdyby ktoś był ciekawy: „L’opera seria” Floriana Leopolda Gassmanna z Teatro alla Scala w Mediolanie (tytuł dostępny do 29/03/2026).

Read Full Post »

Bóg w Trójcy Świętej sprawił to (Adam Strug i Monodia Polska)

Bóg w Trójcy Świętej sprawił to w niebie,
Aby grzesznika przyjął do siebie:
Który go przez grzech porzucił,
Chce by się do niego wrócił,
Dziwnym sposobem.

Bóg Ojciec Syna z łona swojego,
Zsyła na okup człeka grzesznego:
Tak Bóg Syn, Jezus najmilszy,
Idzie na świat, nie kto inszy,
Zbawić człowieka.

Zstępuje Poseł z nieba górnego,
Jako pociecha ludu swojego:
Bóg Ojciec swą wszechmocnością,
I Duch Święty swą mądrością,
Wszystko to sprawił.

Panna poczęła i porodziła,
Gdy przez miesięcy dziewięć nosiła:
Złożyła Go na sianeczku,
Dała pokłon Dzieciąteczku,
Z wielkiem weselem.

Pasterze którzy straż trzody mieli.
Światłość na niebie wielką ujrzeli:
Anioł się im ukazuje,
Do Betlejem rozkazuje,
Powitać Pana.

Gdy przybieżeli, dziecię we żłobie
Ubogo leży w człeczej osobie:
Jedni na piszczałkach grali
Drudzy co mieli, to dali
Panu swojemu.

Panna się cieszy, dziecię całuje,
Jego niewczasu sercem żałuje,
Mówiąc: synu mój kochany,
Zdawna na świat pożądany,
Bądź pochwalony.

Królowie dary oddają swoje,
Przyjmijże Dziecię wszystko to Twoje:
Pierwszy mu oddaje złoto,
Mówiąc że już nie dbam o to,
Bo Cię miłuje.

Drugi kadzidło stawia przed Pana,
Znaj Stwórcę twego duszo kochana:
Trzeci mirę ofiarował,
Każdy co miał to darował
Panu swojemu.

A my grzesznicy w grzechach ospali,
Trzeba żebyśmy pokłon oddali:
Boć on nam odpuści grzechy,
Da z sobą zażyć pociechy,
Na wieki wiecznie.

Pośpiewaliśmy (pośpiewaliście?¹), a teraz możemy wracać do zwyczajniejszego świętowania.

Redakcja 2025.12.19

_________
¹ U mamy na wsi ksiądz pasterkę przeniósł (dla wygody wiernych ponoć i na ich życzenie) na dwudziestą drugą, więc raczej nie pośpiewałem. Taka wczesna pasterka to nie moja tradycja.

Read Full Post »

Pogoda nie dopisała. Dzień był ponuro mglisty, temperatura w okolicach 1°C i momentami z marznącą mżawką. Mimo to nie zrezygnowałem ze świątecznych planów.
Po porannej rozmowie z mamą od razu zabrałem się za śniadanie. I zdążyłem jeszcze przysmażyć cebulkę na obiad.
O 11:20 wychodzę do kościoła na przedpołudniową mszę (11:30) i po święconą kredę. Ludzi u św. Jerzego jest całkiem sporo, wypełnili wszystkie ławki. I prawie sami dobrzy katolicy, bo do komunii nie przystępują nieliczne jednostki.
Orszak Trzech Króli rusza po 12:30 z placu za kościołem (Pl. Armii Krajowej) i idzie trasą procesji Bożego Ciała, robiąc co pewien czas przystanki na stacje-sceny² odgrywanych jasełek.
Wszystko kończy się dobrze przed czternastą³, ale nie wracam od razu do domu. Zachodzę jeszcze na cmentarz zapalić babce urodzinowy znicz. W domu jestem jakiś kwadrans po czternastej. Szybko podgrzewam pierogi na obiad i parzę kawę. A później netuję leniwie aż do wieczornej powtórki „Pokoju z widokiem” (1985) Jamesa Ivory’ego.

________
¹ Wziąłem trzy kawałki. Sąsiadka z naprzeciwka, gdy zaszedłem podzielić się darami, powiedziała, że już kredę dostała. A mama stwierdziła, że ona już po drzwiach nie maże. Proboszcz-alkoholik nie wymaga. Nie to nie. Ja K+M+B 2025 na drzwiach namazałem.
² Coś ze śpiącymi pasterzami (nie dosłyszałem tekstu), pałac Heroda, niegościnna karczma, coś z aniołami i piekłem (ani dojrzałem, ani usłyszałem) i na koniec scena w stajence (na szczycie schodów ratusza): pokłon Kacpra, Melchiora i Baltazara przed Dzieciątkiem.
³ Nie rozpisuję się, bo relacja z Orszaku dojrzewa na forum i może później wrzucę ten tekst i tutaj.

Read Full Post »

Kanonada za oknem zaczęła się dobrze przed północą i trwała intensywnie przynajmniej jeszcze przez pół godziny nowego roku¹. Tym razem nie włączałem telewizora i spędzałem Sylwestra przy komputerze, na leniwym netowaniu, popijaniu Somersby i wyjadaniu chipsów prosto z paczki. W odtwarzaczu leciała nowa płyta Carlo Vistoliego², której słuchałem jednym uchem. Wyczekawszy momentu, gdy zegar komputera pokazał 00:00, otworzyłem wróżebną Kinder Niespodziankę… i wyjątkowo (pierwszy raz, jak się bawię tym badziewiem?) nie przeżyłem rozczarowania na widok zawartości jajka.
Nie wiem, Somersby uderzyło mi tak mocno do głowy, że zaburzyło mój osąd? Gust całkiem mi się zepsuł na stare lata? W każdym razie na widok wyciągniętej figurki pieska z „Psiego patrolu” pomyślałem, że toto całkiem sympatyczne jest.
I dlatego mam teraz problem z interpretacją zawartości i wróżeniem przyszłości na 2025 rok.
Pomarańczowy strój psa trochę przypomina odcień szmaty do podłogi, której właśnie używam. Pies to wiadomo – mógłby zwiastować całkowite zejście na psy. Ale pierwsze pozytywne wrażenie jakoś całkiem powstrzymuje mnie od podążania w kierunku rozważań ponurych ewentualności. Ogólnie mam chyba zbyt słabo rozwiniętą wyobraźnię na zabawę we wróżenie z Kinder Niespodzianek i tylko niechęć do rezygnacji z tradycji³ zmusza mnie co roku do kupna tych jajek, a później do ślęczenia nad unboxingową blotką.

_______
¹ Jakieś pojedyncze, zapóźnione petardy odpalano nawet po pierwszej.
² Po czasie, tzn. już po północy, w trakcie zdzierania pozłotka z Kinder Niespodzianki, pomyślałem, że Stabat Mater Vivaldiego to może niezbyt trafny wybór na Sylwestra. Ale mleko już się rozlało i nie bardzo miałem chęć szukać czegoś innego.
³ Że też miałem kiedyś jakieś zaćmienie, uległem słabości i dałem się wpuścić w ten kanał!

Read Full Post »

Trina, żona Hansa, była leniwa i nic się jej nie chciało.
– Co tu robić? – powiedziała do siebie. – Jeść, spać czy pracować? Ach! Najpierw zjem.
Gdy najadła się do syta, znowu się odezwała:
– Co robić? Pracować czy spać? Ach, najpierw trochę pośpię.
Położyła się i spała, a gdy się obudziła, była już noc, więc nie można już było pracować.¹

– A co mama zaplanowała na obiad? – pytam w trakcie tradycyjnej porannej rozmowy po dziesiątej.
– Jeszcze nie wiem, zastanawiam się… Coś szybkiego. Może makaron do sosu?
– Ja już mam namoczoną fasolę, to chcę, czy nie chcę, będę musiał ugotować po bretońsku.
– A ile ty masz lat? Ja zaczęłam gotować, jak miałam dwanaście. W wieku czternastu poszłam do Karolewa, to była przerwa. A później już cały czas przy garach. Sześćdziesiąt lat!
– To się faktycznie może znudzić – przytakuję ugodowo.
___
¹ „Żyli długo i szczęśliwie, póki nie umarli. Nieznane baśnie braci Grimm”: Trina, żona Hansa
Cały tekst

Read Full Post »

Zmieniam pościel. Robię pranie. U Mistrza Jana kupuję chleb, półtora bochenka. Na obiad przygrzewam zupę ze słoika (zostały jeszcze dwa). Oglądam kolejne odcinki „Fabryki lalek” i George’a Gently’ego. A poza tym żrę bez umiaru, pod wieczór zwłaszcza i w nocy. Dobrze, że wziąłem u Mistrza Jana chleba więcej, bo inaczej bym musiał już we wtorek znów wychodzić do sklepu.

Pani Aniela przeważnie chodziła na św. Agaty¹ do kościoła na mszę, a później często przynosiła babce chleb święcony w tym dniu. Powinienem mieć jeszcze gdzieś jakieś kawałki, w plastikowej kapsułce po sylwestrowej Kinder Niespodziance. Tylko nie pamiętam, czy już wtedy wiedziałem, że to dla ochrony przed pożarem.

__________________
¹ 5 lutego w Kościele Katolickim mamy wspomnienie św. Agaty, dziewicy i męczennicy. Gdzieniegdzie nadal kultywuje się z tej okazji tradycję święcenia soli, chleba i wody.

Read Full Post »

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Poranek jest słoneczny i mroźny (-5°C). Z biegiem dnia temperatura spada. O północy termometr pokazuje -12.
Przed śniadaniem kończę pierwszą skarpetkę. Rezultat zadowala mnie dość średnio. 52 oczka to chyba jednak za dużo. I nie jestem pewny, czy do nici, które kupiłem, druty nie powinny być cieńsze. Mogłem zabrać komplet od mamy, gdy jeździłem na święta. Drugą skarpetkę zrobię na 48 oczek, bo ta nie dość, że nieforemna, to tak obszerna, jak powyciągane stare, które noszę drugi, czy trzeci sezon.
Po zmroku wychodzę¹ na cmentarz. Grób dziadków jest dokładnie przysypany grubą warstwą śniegu. Odgrzebuję dwie latarenki i zapalam znicze. Babka kończyłaby dzisiaj sto lat.
Po powrocie do domu i szybkim obiedzie (do talerza zupy musiałem dosypać trzy łyżki kuskusu) ucinam sobie dłuższą drzemkę przy włączonym radioodbiorniku. Dopiero Richard Strauss po dziewiętnastej z „Kobietą bez cienia” w Operze pod gwiazdami motywuje mnie do wylezienia spod kołdry. Pilot leżał w okolicach biurka i musiałem się ruszyć, by wyłączyć radio.
Reszta dnia upływa mi na leniwym netowaniu. Miałem wrzucić klip z babką na FB w ramach świętowania jej setki, ale nie ma czego świętować², a najlepsze nagranie zużyłem przy wcześniejszej okazji, więc nawet nie zaglądam ma stronę³.

___________
¹ Przy okazji zmieniam ostatnią cyfrę w napisie na drzwiach, uaktualniając tekst do K+M+B 2024. W zeszłym roku zwlekałem z tym tak długo, że aż wyręczyła mnie w lutym czy marcu sąsiadka z naprzeciwka.
– Bo już nie mogłam patrzyć na ten 2022 – wyjaśniła.
Kredę miałem w szufladzie nocnej szafki. Poświęconą dwa lata temu, ale to przecież nie wietrzeje. Święcenie znaczy się. Ksiądz Piotr przyniósł nam kawałek przy okazji pierwszopiątkowej wizyty u babki.
² Chociaż nie powiem, wykorzystałem pretekst i kupiłem spory kawał jabłecznika toffi (?), który zjadłem w dwóch podejściach – jedną porcję przy śniadaniu, drugą na kolację.
³ Trzeba by przejrzeć nagrania, zdecydować, które się najlepiej nadaje, a nie miałem do tego zapału.

Read Full Post »

Older Posts »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij