Nadal ponuro, z temperaturą w okolicach 13°C. Mieszkanie jeszcze nie wychłodło, ale przykryłem już babkę kołdrą. Na obiad przygrzewam pierogi. Wieczorem wychodzę na zakupy do Biedronki. Cukier w cenie 5,48 zł za kilogram chyba zniechęcił klientów do kupna, bo palety stoją ledwo tknięte. W nocy zaczynam netflixową nowość, „Niedoskonałych” (The Imperfects), amerykański serial o trójce dwudziestolatków zmagających się ze skutkami ubocznymi eksperymentalnej terapii genowej. Jest trochę makabry, ale z humorem, więc powinienem mieć zapewnioną rozrywkę do końca tygodnia (sezon ma 10 odcinków).
Posts Tagged ‘cukier’
Dzień trzy tysiące setny (sobota)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się ogląda, Łatka, tagged Biedronka, cukier, Netflix, Niedoskonali, pogoda, The Imperfects, zakupy on 10 września 2022| 14 Komentarzy »
Dzień trzy tysiące dziewięćdziesiąty trzeci (sobota)
Posted in Forum, Lepszy rydz niż nic, Się słucha, tagged cukier, NPO Radio 4, pogoda, Utrechter Passion on 3 września 2022| 22 Komentarze »
Noce zrobiły się już tak chłodne, że musiałem zrezygnować ze spania przy otwartym balkonie. A wieczorem, wychodząc na zakupy do Biedronki (cukru stoją chyba z dwie palety, czyli miejscowi wreszcie przestali robić zapasy) nakładam flanelową koszulę. Słuchana w nocy na holenderskim NPO Radio 4 Pasja wg św. Jana (Festival Oude Muziek Utrecht) okazała się jakimś nowoczesnym dziwactwem, Utrechter Passion, muzyką Bacha do tęczowego libretta o prześladowaniu gejów. Odpadłem przed końcem pierwszej części.
Dzień trzy tysiące dziewięćdziesiąty (środa)
Posted in Lepszy rydz niż nic, tagged babka, blogowanie, cukier, Dzień Bloga, inflacja, mama, Międzynarodowy Dzień Blogów i Blogerów, Paweł, podwyżki, pogoda, Somersby, z przypisem on 31 sierpnia 2022| 31 Komentarzy »
Pogoda stabilna, z 20°C i odrobiną deszczu. Zaczęło padać akurat, gdy po piętnastej robiłem zakupy w Biedronce, więc spędzam pod sklepem dodatkowe dziesięć minut, żeby mi nie zamókł cukier¹.
Przed ósmą do lekarza przyjeżdża mama, przed dziesiątą brat. Babka ze zmianą ciśnienia jest trochę niespokojna, po południu siadł jej nastrój i lekko marudzi. W skrzynce znalazłem informacje o nowych stawkach opłat za centralne. Od września będę płacił prawie dwie stówy więcej.
Wikipedia nie odnotowuje, by wypadał dziś Międzynarodowy Dzień Blogów i Blogerów, więc się jednak powstrzymam od świętowania i kupione Somersby wypiję zupełnie bez okazji, dla smaku.
_________
¹ wziąłem dwa kilo na zapas, chociaż ponoć w Gamie staniał już do 6,49 zł za kilogram (biedronkowy jest nadal po 4,99).
Dzień trzy tysiące siedemdziesiąty dziewiąty (sobota)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się ogląda, Łatka, tagged cukier, Netflix, pogoda, The Good Doctor on 20 sierpnia 2022| 14 Komentarzy »
27°C. Pochmurnie. Wieczorem zakupy w Biedronce. Nad pustym miejscem po cukrze wisi tylko wywieszka z ceną (4,99 zł za kilogram). W nocy „Good Doctor” na Netflixie i znów nie potrafię zatrzymać się po obejrzeniu dwóch odcinków.
Dzień trzy tysiące siedemdziesiąty ósmy (piątek)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Z fotopuszki, tagged babka, Bazyli, Bieszczady, cudARTeńka, cukier, pocztówka, pogoda, Tarnica, upał on 19 sierpnia 2022| 20 Komentarzy »
Dzień trzy tysiące siedemdziesiąty (czwartek)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Z fotopuszki, tagged Bazyli, cukier, Kustosz, Milady, pogoda, prognoza, Salzburg, widokówka on 11 sierpnia 2022| 33 Komentarze »
Dzień trzy tysiące sześćdziesiąty ósmy (wtorek)
Posted in Forum, Lepszy rydz niż nic, Się czyta, tagged biblioteka, cukier, Forum Miłośników Pana Samochodzika, koronawirus, mama, pogoda, szczepienie, ZNienacka on 9 sierpnia 2022| 40 Komentarzy »
22°C z chłodnym wiatrem i momentami intensywnego słońca.
Od rana jest mama. Przyjechała wziąć czwartą dawkę szczepionki od koronawirusa. Od razu po przyjeździe bierze się za gotowanie zupy paprykowej. Szczepienie załatwia w godzinę (11-12). Później możemy spokojnie posiedzieć i pogadać (mama mówi, ja słucham). Po piętnastej, wracając z przystanku, odnoszę książki do biblioteki. Późne popołudnie (16-19) przesypiam. Po dwudziestej pierwszej chodzę do bankomatu wpłacić kasę mamy na jej konto („Ale notuje sobie mama gdzieś ile tam jest tych jej pieniędzy?” „Po co? Mam do ciebie zaufanie” „Nikomu nie należy ufać!”). Wracając zaglądam do Żabki. Na półce z cukrem mają tylko puder.
Nadal nie mogę się zdecydować, czy bardziej mnie bawi, czy smuci odkrycie, że na Forum MPS jestem przez niektórych postrzegany nie jako sympatyczna świnka (od Miss Piggy w awatarze), ale jako Parszywek, szczur Rona Weasleya.





