Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Radek Teklak’

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Parno, intensywnie słonecznie, ciężko. 28°C
Po kupnie chleba u Mistrza Jana zachodzę jeszcze po kilka jabłek na dawny ogródek i od razu przy śniadaniu zabieram się za gotowanie sporego garnka kompotu i gara zupy paprykowej, która spokojnie powinna wystarczyć przynajmniej na trzy obiady. Po odcinku „Mansfield Park” (już przedostatni?) zastanawiam się przez moment, czy nie sięgnąć po opowiadania Iddo Gefena, który wydał mi się mocno interesujący w blogowym pisaniu, ale w radiu (PR2) zaczęli rozmawiać o czymś ciekawym i skończyło się tylko na zastanawianiu. Wieczorem przełamuję brak chęci i wychodzę do amfiteatru na koncert Dawida Kwiatkowskiego. Nadal jest tak ciepło, że zabrana kurtka okazała się niepotrzebnym balastem. O dwudziestej w amfiteatrze nie ma już wolnych miejsc siedzących, a i o dobre stojące jest trudno. W rezultacie półtoragodzinne show Kwiatkowskiego przestałem na koronie amfiteatru, w trzecim czy czwartym szeregu widzów. Na szczęście jestem na tyle wysoki, że jeszcze dałem radę nad głowami osób przede mną coś zobaczyć na scenie². Do domu wracam w początkach deszczu, który się okazał lekkim skrajem odległej burzy (ze dwa razy błysnęło i zagrzmiało).

_____
¹ Iddo Gefen, zanim został uznanym pisarzem, studiował neurobiologię na Uniwersytecie Columbia i nadal tam pracuje naukowo, „badając relacje między storytellingiem i rozumieniem narracji, a pamięcią i umysłem”. Różnymi ciekawostkami związanymi z przedmiotem swoich badań dzieli się (po angielsku, ale językiem na tyle prostym, że chyba tłumacz Google całkiem dobrze sobie radzi z przekładem) na blogu prowadzonym na Substacku ➽ Neuron Stories – Iddo Gefen
Po przeprowadzce Radka Teklaka z Facebooka na Substack zacząłem się trochę rozglądać po tej platformie i przypadkiem trafiłem też na Gefena. Mam tylko nadzieję, że autor nie popiera odstrzału Palestyńczyków. Nie sprawdzałem na wszelki wypadek, żeby się nie zniechęcić do człowieka, bo ciekawie pisze i byłoby mi szkoda, gdyby się okazał nacjonalistycznym chujkiem.
² Przy kolacji wrzuciłem pierwsze wrażenia na Forum. Jak to się uleży i dojrzeje może spróbuję też napisać coś na blogu. Jeśli dam radę, bo ten wieczór bym traktował bardziej w kategorii wydarzenia niż koncertu. Wcześniej nie bardzo kojarzyłem wykonawcę i to, co śpiewał, a teraz nie bardzo mam chęć wracać do jego piosenek, bo to całkiem nie moja stylistyka.

Read Full Post »


Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Po jedenastej, gdy zjawiłem się na poczcie po znaczki, tłumek w głównej sali był tak gęsty, że nie wchodziłem już do środka, tylko zainicjowałem kolejkę w przedsionku. Gdy po odstaniu trzydziestu, czterdziestu minut wychodziłem z budynku, przedsionek też już był pełny klientów złaknionych usług Poczty Polskiej.
Od razu przy śniadaniu gotuję gar jarzynowej na obiad. Na wieczór (20:00) zaplanowałem wyjście do kina na drugą część „Diuny”, przekonany ostatecznie recenzją Radka Teklaka, który napisał na Facebooku:

Film polecam, jest wizualnym cukierkiem, nie czuć dłużyzn, precelki były smaczne, z kina wyszedłem z poczuciem obcowania z bardzo ładną fabularną pustką. Potrzebne są takie filmy. Ode mnie nieironicznie mocne 8 na 10, bardzo ładne kino odpoczynkowe.

Dodano o godz. 18:15

Usprawnienie WordPressu, które pojawiło się niedawno w komentarzach (Enable blocks in comments) można wyłączyć w panelu bloga (karta Ustawienia>Dyskusja)! Ufff!

Wrażenia z kina, prawie na gorąco (godz. 23:28)

Obejrzałem dwójkę „Diuny”. Z przyjemnością, ale bez zachwytu, jaki mi momentami towarzyszył przy pierwszej części.
Wątek Chani faktycznie¹ jak z innej bajki. Aż żałowałem, że Herbert nie zamknął go wcześniej i bohaterka się jeszcze pojawi na ekranie, o ile się pojawią kolejne filmy z cyklu.
I jednak widać trochę, że to bardzo stara fantastyka (wydanie książkowe 1965). Już teraz są o wiele lepsze metody zachowania linii genetycznej niż zdanie się na zapłodnienie jednej samicy. No i ta walka wręcz, na noże czy inne miecze, jako podstawowa metoda prowadzenia wojny? Serio to ma nas (w znaczeniu – ludzkość) czekać w odległej przyszłości?
Na sali było siedem osób płci męskiej, w tym jedna chyba naćpana, bo nadpobudliwa², wyproszona kulturalnie w połowie seansu przez któregoś z siedzących blisko, a mniej opanowanych³ widzów. Poskutkowało jedno „Wychodzisz albo ci ryja obiję”. Daleko siedziałem (rząd siódmy, miejsce siódme), ale nawet ja uwierzyłem od razu, że by obił i by się przy tym w ogóle nie oszczędzał. Ta interwencja była tak potrzebna, że normalnie z trudem powstrzymałem się od oklasków, którymi mógłbym okazać swoją radość i wdzięczność.

____________________________
¹ Tu się znów ucieknę do cytatu z recenzji z Teklaka:

Dramy Chani wyglądały jak dramy z teen dramy z powodu tego, jak zostały zagrane. Zendaya jest fajna, ale aktorka z niej jest co najwyżej przeciętna, mówię na podstawie tych filmów, które oglądałem. Więc nawet jeżeli chciała pokazać, że jest jedyną, której nie zaćmiła wizja Paula jako nowego Mahdiego, i że jak Paul w to pójdzie, to skończy się to chujowo, to jej to pokazywanie nie wyszło za grosz. Wyszło jej natomiast bardzo ślicznie zagranie sfochowanej dziewczynki prosto z Mean Girls, ale to według mnie zupełnie nie o to chodziło reżyserowi.

² Facet nie mógł się powstrzymać od komentowania oglądanych scen.
³ Albo prozaiczniej – jedyny asertywny.
w prawo Radek Teklak o Diunie

Read Full Post »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij