Trwał koniec świata i Internet już dobrze nie działał, a przynajmniej nie wszystkie strony nadal działały, bo zabrakło ludzi, administratorów, którzy pilnowali spraw technicznych. A może już nie wszystkie serwery istniały, szczegóły.
Czartogromski zdecydował się przenieść forum do zeszytu, podzielił strony na rubryczki i w ramach tematu „Co słucham w tej chwili” spisywał ulubione teledyski z YouTUBE: długi opis każdego klipu (na sześć linijek najmniej) i pod spodem adres, link na niebiesko. Wziąłem od niego ten zeszyt i zauważyłem, że pomiędzy moim ostatnim wpisem, a jego zestawieniem zostało kilka stron wolnych i chciałem mu zwrócić uwagę… i się obudziłem, bo dotarł do mnie absurd całej sytuacji. Jak mogłem korzystać z tego samego zeszytu co on, skoro siedzę na Mazurach (pogranicze), a Czart na drugim końcu Polski, w Kufszynku?
A teraz boli mnie głowa¹, bo to w sumie nie była zdrowa drzemka.
_________
¹ Ale bez obaw, lekko. Można nie współczuć. Zwłaszcza, że do rana przejdzie.





