Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for the ‘Na szybkiego’ Category

W dzień mama. Wieczór z bólem głowy.

Reklamy

Read Full Post »

Znowu prawie cały dzień przesiedziałem przy komputerze.

Read Full Post »

W nocy długo nie mogę zasnąć. Wpływ pełni?

Read Full Post »

Dużo spania, dużo radia, dużo siedzenia przy komputerze.
Po południu była burza, krótka i niegwałtowna.
Nie chciało mi się wyjść pod wieczór do sklepu i zostałem bez twarogu na kanapki.

Read Full Post »

Nie myśleć. Nie pamiętać. Robić, co trzeba.

Read Full Post »

Ciężko jest, ale nadal żyjemy. Oboje.

Read Full Post »

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ

Tekst dostępny jedynie w wersji papierowej.
(2017.10.28)

Pogoda średnio atrakcyjna. Pada, ostro wieje*.
7:40-15:35 Mama z wizytą.
Robię opłaty za mieszkanie, płacę rachunki. W saloniku RUCH-u znów nie ma nowego tomu Superbohaterów Marvela.
– Tak to jakoś zupełnie w kratkę przysyłają – komentuje sprawę sprzedawczyni. – Całkowicie losowo.
Na obiad zupa paprykowa. Babka po południu już nic nie je, więc zostaje mi na zaś więcej, niż pół gara.
16:00-19:45 Drzemka, z której wstaję z lekkim bólem głowy.
Reszta dnia zupełnie nieciekawa, do szybkiego zapomnienia.

_________________________________________
* „Gdybym wyszedł na miasto z aparatem fotograficznym – pomyślałem, wracając z dworca po odprowadzeniu mamy na autobus – miałbym całkiem ładną kolekcję zdjęć połamanych parasoli wystających z miejskich koszy na śmiecie”.
Bo praktycznie z co drugiego kosza sterczał jakiś wywinięty na lewą stronę.

Read Full Post »

Older Posts »