31°C. Reszta jak w czwartek, tylko bardziej oszczędnie z wydatkowaniem energii.
Po osiemnastej wychodzę do apteki po bawełniane kompresy. W skrzynce oprócz kartki od Grażyny i nowego numeru Repliki leży zaproszenie z banku do wzięcia kredytu, wniosek do wypełnienia, tylko wpisać co trzeba i zanieść. Doprawdy słodkie.
Po dwudziestej robię większe zakupy w Gamie (d. Nemezji), głównie soki i mleko.
– Miewacie cukier – pytam przy kasie.
– Sporadycznie i niewiele – słyszę w odpowiedzi.
Może trzeba się jednak było schylić w Żabce.
Posts Tagged ‘cukier’
Dzień trzy tysiące sześćdziesiąty czwarty (piątek)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się czyta, tagged bank, cukier, dialog, Grażyna, pogoda, widokówka, zakupy on 5 sierpnia 2022| 30 Komentarzy »
Dzień trzy tysiące sześćdziesiąty drugi (środa)
Posted in Lepszy rydz niż nic, tagged cukier, korekta, mama, obiad, pogoda on 3 sierpnia 2022| 14 Komentarzy »
26°C, intensywnie słonecznie. Przygrzewa już trochę za bardzo. Ponoć kilka najbliższych dni ma być takich.
Po południu zaciemniam pokój, a od piętnastej drzemię, czekając na telefon z numerem recepty na leki babki. Wcześniej miałem mamę z wizytą, więc wstawałem już o ósmej, żeby trochę pogadać i w ogóle. Na obiad jest fasolka szparagowa. Mama przywiozła trochę żółtej ze swojego ogródka. Wieczorem wydawało mi się w Żabce, że widzę cukier na najniższej półce jednego z regałów, ale mam jeszcze kilogram, to i nie chciało mi się schylać i sprawdzać czy faktycznie i po ile. W Biedronce o szóstej rano – mama się dowiedziała od kierowcy busa – był po pięć złotych.
Dzień trzy tysiące pięćdziesiąty trzeci (poniedziałek)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Łatka, tagged cukier, dżem, Ela, sąsiadka on 25 lipca 2022| 12 Komentarzy »
Przed śniadaniem robię rundkę po pobliskich sklepach. Cukier jest jedynie w Żabce. Puder. 3,50 zł za 250 gramów. Podziękowałem („Może jeszcze nie w tej chwili…”), a po powrocie do domu zachodzę do sąsiadki pożyczyć chociaż kilogram. Ela akurat ma trzy („Przywiozłam właśnie od ojca. Zanim się rzucili zdążyłam jeszcze kupić trzydzieści kilo i trzymam na wsi”), więc jeden może odstąpić. Dwa kilo cukry na 10 litrów porzeczki to trochę mało, ale mówi się trudno. Dżem będzie trochę mniej słodki, niż normalnie.
Dzień trzy tysiące pięćdziesiąty pierwszy (sobota)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się ogląda, Łatka, tagged Bitten, cukier, cytat, Jarosław Kaczyński, Netflix, Paweł, porzeczki, porządki, z przypisem on 23 lipca 2022| 27 Komentarzy »
Używa się takiego słowa „ściema”. To jest po prostu jedna wielka ściema. Są też te mniejsze. Na przykład, że nie ma cukru. Cukru jest w bród.
Jarosław Kaczyński
W okolicach dziewiętnastej wpadł na moment Paweł. Zostawił wiadro porzeczek, torbę ogórków i poleciał pod zamek sprawdzić, co jest ciekawego na jarmarku¹.
– Po koncercie² nie nocuję, bo wracam od razu do domu – uspokoił na wychodne.
Ogórki od razu nastawiam na małosolne (koper dostałem od sąsiadów z pierwszego piętra). Porzeczki wymyłem, przebrałem i bez większej nadziei na sukces idę po dwudziestej pierwszej do Biedronki sprawdzić, czy jest cukier. Oczywiście nie było. Obsługa na regale po cukrze, pod informacją o limitach (10 kg na kupującego) ustawiła ocet. Dowcipnisie.
W nocy oglądam kolejne odcinki kanadyjskiego serialu o wilkołakach („Bitten”³) i rozgotowuję porzeczki na dżem.
A sprzątanie mieszkania nadal rozgrzebane, czyli jest gorzej, niże przed zabraniem się za porządki. Jedną szafkę w kuchni na razie ogarnąłem, dopełniając półki filmami na DVD (z pierwotnej zawartości został w niej tylko odświętny serwis obiadowy).
___________
¹ XVII Jarmarku Średniowiecznego na św. Jakuba
² Koncert Kazika w amfiteatrze. Od 20:00.
³ Opowieść całkiem na serio, zero humoru, więc raczej nie polecam.
Dzień trzy tysiące pięćdziesiąty (piątek)
Posted in Lepszy rydz niż nic, tagged cukier, pogoda, porządki, takie tam, z przypisem on 22 lipca 2022| 58 Komentarzy »
Na dworze 31°C. Ale trochę wieje i już późnym popołudniem zaczyna się chmurzyc i chłodnieć. Po osiemnastej mogę spokojnie otworzyć balkon i wyskoczyć do Gamy (cukru nadal brak).
Próbuje trochę ogarnąć w mieszkaniu, ale idzie mi dość średnio. Za dużo rzeczy¹, wszystkie potrzebne. Nie mogę się nawet przemóc żeby pudło z materiałami na wylepki wynieść na strych, chociaż nie robię żadnych kartek i nie wiadomo, czy będę jeszcze robił.
______
¹ Czy też raczej mieszkanie zbyt małe.
Dzień trzy tysiące czterdziesty dziewiąty (czwartek)
Posted in Lepszy rydz niż nic, tagged cukier, plany, pogoda on 21 lipca 2022| 27 Komentarzy »
Po siedemnastej temperatura na zewnątrz dobiła do 31°C. Na szczęście w pokoju udało mi się utrzymać znośne 27°C. I nawet bez włączania wentylatora się obyło.
Zanim się zebrałem do wyjścia na zakupy i w Gamie (d. Nemezja) zdążyli wykupić wszystek cukier. W Biedronce tego produktu nie widziałem od dwóch tygodni przynajmniej. Chyba każdy transport rozbierają na pniu, mimo ograniczenia 10 kg na klienta. Paweł miał mi podrzucić w sobotę wiadro porzeczek, ale w tej sytuacji będzie trzeba zrezygnować z przetworów.



