Na dworze nadal nieciekawie. Ze spacerem dałem sobie spokój. Knihobudka na dworcowym parapecie kusi, ale nie aż tak, by w tak mglistą, ponurą niedzielę wyciągnąć mnie z domu.
Przy późnym obiedzie zdecydowałem, że jednak będę towarzyszył mamie w jej telewizyjnych wyborach, przynajmniej przez ten jeden, dzisiejszy wieczór. Po szybkiej kąpieli włączam Jedynkę (TVP1) na „Czarną śmierć”, nowy serial o epidemii ospy prawdziwej, która wybuchła w 1963 roku we Wrocławiu. W trakcie konstatuję, że to jest jednak lepsze niż się spodziewałem (pomijając sensacyjny – szpiegowski? – fragment otwierający odcinek, którego nie zrozumiałem nawet przy powtórce na TVP VOD). A na dodatek jedną z głównych ról gra Tomasz Ziętek, więc pewnie choćby dla niego obejrzę całość.
Archive for Listopad 2025
Dzień dziewięćset piętnasty (niedziela)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się ogląda, tagged Czarna śmierć, knihobudka, korekta Gupi Czesio, mama, plany, pogoda, Tomasz Ziętek, TVP1 on 9 listopada 2025| 16 Komentarzy »
Dzień dziewięćset czternasty (sobota)
Posted in Forum, Lepszy rydz niż nic, Się ogląda, tagged 2025.11.09, Henry Cavill, Karol Nawrocki, korekta, korekta Gupi Czesio, Lia Hemsworth, plany, pogoda, Wiedźmin, zakupy on 8 listopada 2025| 25 Komentarzy »
Pochmurnie, mglisto. 6°C.
Wyjście na spotkanie z Karolem Nawrockim jednak sobie odpuściłem. Może gdyby było podane dokładnie, o której prezydent będzie składał kwiaty pod pomnikiem… Nieważne.
Po dwudziestej pierwszej robię zakupy w Biedronce. Tym razem przynoszę do domu wszystko, za co zapłaciłem a dodatkowo dwa egzemplarze gazetki reklamowej z ofertą gwiazdkową, może się przydadzą do jakichś wylepek.
W nocy może dooglądam czwarty sezon „Wiedźmina”, bo zostały mi tylko trzy odcinki. Liamowi Hemsworthowi brak może szorstkości, kanciastości Cavilla, ale tak ogólnie nie ma co narzekać, patrzy się na niego całkiem miło. Sam serial dobry tam, gdzie trzyma się prozy Sapkowskiego, w dodatkach od scenarzystów dostajemy chłam, czasem wręcz kuriozalny, jak musicalowa wstawka przybliżająca młodość Jaskra.
Dzień dziewięćset jedenasty (środa)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się czyta, tagged blogowanie, cmentarz, jajka, korekta (R), korekta Gupi Czesio, Mikrotyki, obiad, Paweł Sołtys, zakupy on 5 listopada 2025| 27 Komentarzy »
Na cmentarzu zeszło mi do siedemnastej. Liści dębu (bezszypułkowego?) do grabienia nie było dużo, więc pełna godzina pracy to chyba przez robotę po zmroku. W domu przeczytałem jeszcze kolejny tekst z „Mikrotyków” Pawła Sołtysa (bardzo ładna proza), pokroiłem pigwę i dopiero przed osiemnastą biorę się za szykowanie obiadu. Wsypałem mąkę do garnka, otworzyłem lodówkę, żeby wybrać jajko… i niespodzianka – w lodówce nie ma wytłaczanki z jajkami! A kupiłem wczoraj świeżą dziesiątkę w Biedronce! Postawiłem gdzie indziej? Ale dlaczego, skoro zawsze stawiałem karton w tym samym miejscu na półce, a co najważniejsze – gdzie? Bez większego przekonania zaglądam do kredensu i pod stół, a nawet do łazienki (butelkę żelu do WC brałem) i szafy w przedpokoju, w której schowałem zapas wkładów do zniczy. Jajek oczywiście nigdzie nie ma. Po drodze z siatki wypaść nie mogły, czyli wniosek jest jeden – musiałem wytłaczankę zostawić przy kasie, gdy pakowałem zakupy. Jakim cudem? Przecież taka wytłaczanka to nie drobiazg, który można przeoczyć.
Przez moment zastanawiam się, czy dałbym radę usmażyć placki z jabłkami bez dodawania jajka, ale ostatecznie postanawiam nie eksperymentować i wychodzę do Gamy (d. Nemezja) uzupełnić braki.
A może lepiej krótko?
Przy obiedzie okazało się, że kupione wczoraj w Biedronce jajka jakimś cudem zostawiłem w sklepie.
Dzień dziewięćset dziesiąty (wtorek)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Łatka, tagged korekta Gupi Czesio, muzeum, pogoda on 4 listopada 2025| 2 Komentarze »
Spotkanie Akademii zostało przeniesione na osiemnastego listopada. Dobrze, że tuż przed wyjściem z domu sprawdziłem FB muzeum. Wieczór mija mi głównie na walce z sennością. Myślałem, że to może z powodu niskiego ciśnienia, ale nie. Strona z pogodą pokazywała stabilne (↔) 1023 hPa.
Dzień dziewięćset dziewiąty (poniedziałek)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się czyta, Się ogląda, Się słucha, Z fotopuszki, Łatka, tagged biblioteka, Dave Duncan, korekta (a), korekta Gupi Czesio, Messenger, Nathi, Niechętny szermierz, Nowa Fantastyka, plakat, spotkanie autorskie on 3 listopada 2025| 15 Komentarzy »
Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Po powrocie do miasta mam akurat tyle czasu, co na rozpakowanie bagaży i telefon na wieś, i muszę lecieć do zamku na spotkanie autorskie z Marcelem Mossem. Sala czytelni jest już prawie pełna. Przy stoisku z książkami kłębi się niewielki tłumek czytelniczek, z nadmiaru dostępnych pozycji (tylko w tym roku pisarz opublikował chyba osiem nowych) usiłujących wybrać tę, z którą pójdą do autora po autograf. Zajmuję wolne miejsce w ostatnim rzędzie, a później przysłuchuję się z zainteresowaniem, jak pisarz, drobny a ruchliwy i chyba nadal stremowany rolą pisarza, opowiada o swojej pracy, życiu i inspiracjach. Przez ostatnie półtora roku zmienił mu się mocno profil czytelniczek, bo konsumentkami jego prozy są głównie kobiety. Wcześniej dominowały wśród nich nastolatki. Teraz (żartował, że po tym, gdy przestał zdejmować okulary do robienia zdjęć) ujawnia się wśród fanek coraz więcej mam i babć tych nastolatek. I to właśnie dało się zauważyć na widowni w czasie poniedziałkowego wieczoru autorskiego, który po serii pytań od publiczności (panie były bardzo chętne) skończył się około 18:40.
W domu biorę szybką kąpiel, parzę sobie kawę, wyciągam z lodówki kanapki (przywiozłem ze wsi) i zalegam w pidżamie przed komputerem, by nadrobić weekendowe zaległości. Tyle że jakoś pod koniec odpisywania na komentarze Nathi się odezwał na Messengerze i w rezultacie utknąłem w rozmowie meandrującej dość dziwnie od śmierci Forum, przez Brandona Sandersona i inne fantasy, po fallo- i waginoplastykę. A na koniec, zamiast się położyć wcześniej spać, wyszukuję jeszcze w sieci pdf z „Niechętnym szermierzem” Dave’a Duncana i kontynuuję lekturę powieści, którą zacząłem teraz na wsi z rocznika „Nowej Fantastyki” (1994).



