Nadal patologia rodzinnego życia.
Archive for Listopad 2025
Pierwsza niedziela Adwentu
Posted in Bez komentarza, tagged Adwent, blogowanie, kalendarz liturgiczny, rodzina on 30 listopada 2025| 22 Komentarze »
Andrzejki
Posted in Łatka, tagged Andrzejki, baterie R20, blogowanie on 29 listopada 2025| 14 Komentarzy »
Szkoda słów.
Mógłbym ewentualnie napisać o bieganiu po baterie R20 za miasto, ale to same nudy.
Black Friday
Posted in Lepszy rydz niż nic, Z fotopuszki, tagged Bazyli, Black Friday, cudARTeńka, Grażyna, kartki świąteczne, korekta Gupi Czesio, plany, Poczta Polska, pocztówka, Postallove, Warmia, Zofia on 28 listopada 2025| 54 Komentarze »

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Przy okazji wyprawy do EMPiK-u obejrzałem wystawione w salonie pocztówki świąteczne, z których pewnie bym nawet wybrał coś dla siebie, ale ceny mnie wystraszyły. Własnych kartek nie chce mi się już robić. Zresztą to nie w porządku wysyłać brzydactwa handmade do kogoś, kto się wykosztuje na coś ładnego. Dlatego po powrocie do domu tradycyjnie zamówiłem pocztówki na Postallove, korzystając przy okazji dzisiejszego święta zachłannych konsumentów z niewielkiej zniżki, jak raz zerującej koszty wysyłki. Trochę późno, bo właściwie już w tym tygodniu powinno się zacząć wysyłać życzenia, ale może uda się chociaż z kilkoma trafić w Nowy Rok, a przynajmniej w prawosławne Boże Narodzenie.
Uzupełnienie (foto) 2025.11.29
Dzień dziewięćset trzydziesty trzeci (czwartek)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się słucha, tagged Hugh Cutting, korekta Gupi Czesio, LGBTQiA, Mimbla, muzeum, pogoda, zamek, znajomi nieznajomi on 27 listopada 2025| 12 Komentarzy »
Przez noc śniegu dopadało, więc teraz już muszę przynieść kozaki ze strychu, bo na mieście nie wszędzie uporali się z czyszczeniem chodników, co widzę nawet przez okno, bez ruszania się z domu. Obiad jem na raty, zaczynam przed wyjściem do zamku, kończę dwie godziny później, po powrocie z prelekcji o szablach. Na wieczorne spotkanie przyszło nie więcej niż dwadzieścia osób, w dużej części już mi znanych z widzenia. Chyba nawet paniom zacznę nadawać przydomki, bo je też już zauważam i rozpoznaję. O Mimbli myślałem błędnie, że pracuje w Loży, a to jednak będzie ktoś zainteresowany miejską ofertą kulturalną. Do dwudziestej wyrabiam się jeszcze z zakupami w Biedronce. Resztę wieczoru spędzam w necie, odpoczywając od Dwójki i porzuciwszy Hugha Cuttinga na rzecz renesansowej opowieści o Orfeuszu, która wpadła mi przypadkiem w ucho.
Dzień Ciasta (National Cake Day)
Posted in Lepszy rydz niż nic, tagged Bazyli, Dzień Ciasta, kalendarz, korekta Gupi Czesio, National Cake Day, plany, pogoda, zamek on 26 listopada 2025| 26 Komentarzy »
Śnieży. Umiarkowanie. Na termometrze -1°C.
Wczoraj przegapiłem dzień Bazylego, dzisiaj koncert w bibliotece, o którym przypomniało mi się dopiero o 18:48 przy przeglądaniu Facebooka. A miałem zaznaczać w terminarzu wszystkie imprezy, na które planuję się wybrać. Patrząc z drugiej strony – skoro nie zaznaczyłem, widocznie podświadomie nie chciałem iść posłuchać pań Wasilewskich. Chyba dla równowagi (za karę?) w czwartek wybiorę się do muzeum na wystawę „Oręż Bohaterów Niepodległej” i pogadankę o broni siecznej, chociaż z tego akurat zamierzałem zrezygnować z pełną świadomością.
Katarzyny dzień jaki, cały grudzień taki
Posted in Lepszy rydz niż nic, tagged Dusza pokryta bliznami, EMPIK, kalendarz liturgiczny, korekta Gupi Czesio, Maryla Szymiczkowa, obiad, Opowieści z meekhańskiego pogranicza, pogoda, Profesorowa Zofia Szczupaczyńska, przysłowie, Robert M. Wegner, Szaleństwo i śmierć spłyną z gór, tsundoku, św. Katarzyna on 25 listopada 2025| 23 Komentarze »
Pochmurnie, ponuro, temperatura w okolicach 0°C (+/-1). Alert RCB straszy obfitą śnieżycą, ale to dopiero ze środy na czwartek.
EMPiK skompletował wreszcie moje zamówienie i być może już przed weekendem będę mógł się cieszyć zakopiańską Szymiczkową. Szkoda, że przy okazji nie zamówiłem nowego Wegnera. Oficjalna premiera „Duszy pokrytej bliznami” ma być co prawda dopiero w grudniu, ale widzę na FB, że co i rusz ktoś się chwali egzemplarzem powieści, więc chyba jest rozsyłana już teraz. Na obiad gotuję gar zupy. Znów dałem za dużo ziemniaków i wyszła kartoflanka zamiast kalafiorowej. Trudno, zjem co jest.
Katarzynki
Posted in Lepszy rydz niż nic, tagged cud, cudARTeńka, kalendarz, Katarzynki, korekta Gupi Czesio, mama, pogoda on 24 listopada 2025| 16 Komentarzy »
Rano wyciągam z szafy cieplejszą kurtkę, szalik i czapkę. Szalik mógłby być grubszy, ale nie pamiętam, gdzie wepchałem zielony od kompletu z czapką, zgubioną kiedyś w Biedronce. Zimowa kamizelka też nie wiem, gdzie jest (w jakimś pudle na strychu?), więc znów przestawiam termostat w pokoju na większe grzanie. Wieczorem dzwonię na wieś przekazać mamie imieninowe życzenia. Nie obchodzi, ale ucieszyła się.



