Ostatni pojemnik z trzymanych w zamrażarce zapasów, z niewyraźną zawartością, w której zgadywałem mięso w sosie, okazał się zawierać wiekową porcję krupniku. A że miałem już ugotowany makaron, pod ten spodziewany sos, obiad wyszedł mi ciut dziwny. Ale zjadliwy.
Z udziału w procesji rezygnuję, usprawiedliwiając brak chęci nadmiarem słońca i wysoką temperaturą (27°C). Przeglądając wieczorem na FB zdjęcia wrzucone na stronie parafii, przez moment lekko żałuję tej absencji, bo frekwencja była niewysoka. Ale z drugiej strony po kiego grzyba miałbym dopełniać tłumu wiernych, skoro się nie poczuwam i nie czuję potrzeby?
Na nocny spacer wychodzę w sandałach, co było błędem, bo wyściółka w lewym (zwłaszcza) już się zużyła i zaczęła mi obcierać stopę przy palcach.
Posts Tagged ‘zapasy’
Boże Ciało
Posted in Lepszy rydz niż nic, Łatka, tagged Boże Ciało, obiad, pogoda, sandały, spacer, takie tam, wiara, zapasy on 8 czerwca 2023| 134 Komentarze »
Dzień sześćset sześćdziesiąty szósty (poniedziałek)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Łatka, tagged ból głowy, mama, obiad, pogoda, wizyta, zapasy, śnieg on 11 stycznia 2016| 5 Komentarzy »
Zmiana pogody przyniosła obfite opady śniegu. I w bonusie dla mnie ból głowy, a babce niskie ciśnienie z sennością nie do opanowania. Tak, że skorzystaliśmy dość średnio z wizyty mamy. Ale jeszcze nic straconego. Mama te kilka godzin obecności spędziła w kuchni, przy garach, gotując na dziś i na zaś. Tak, że znów mam zapełniony zamrażalnik i kilka gotowych obiadów na leniwsze dni.
Niczym Maria Antonina
Posted in Import z Onetu, tagged babka, dialog, EEK, korekta (a), pogoda, R/ZT, zapasy on 23 grudnia 2008| 12 Komentarzy »
IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ
– Ale nas urządziłeś! – babka z niepokojem obserwowała sypiący za oknem śnieg. – Ciekawe, może jutro w pawilonie chleb jeszcze będzie, to byś kupił.
– Po co babci chleb?
– A co będziemy jedli w święta, jeśli nie uda się nam wyjechać?
– Ciasta.
W sumie sam chleb nic a nic nas nie ratuje. Lodówka jest prawie pusta – został kawałek (lekko obeschnięty) żółtego sera, kilka plasterków polędwicy i trzy kostki (nie wykorzystane przy wypiekach) masła.




