Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘pyzy’


Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ 8°C. Pochmurnie.
Śpię marnie, wstaję wcześniej. Po czternastej mam drugą rozmowę z mamą, o pyzach¹. Pod wieczór robię zakupy w Biedronce², ucząc się nabijania na samoobsługowej kasie warzyw luzem. Dwa kolejne odcinki „Co się zdarzyło w Mount Affinity?” są nawet lepsze od otwierających historię, co napełnia mnie lekkim niepokojem w kwestii finału serialu. Nie wiadomo, czy rozwiązanie zagadki (już za tydzień) spełni moje rozbudzone oczekiwania.
Blotkę o Dniu Paskudy wyrzuciłem do kosza.
________
¹ Rano podzieliłem się myślą, że kupiłem ziemniaki i planuję zrobić. Co skłoniło mamę do skopiowania mojego pomysłu. A po obiedzie zadzwoniła, żeby mnie odwieść od planów. Narobiła się przy tarkowaniu, nastała przy garach (gotowała pyzy ponad czterdzieści minut), a na koniec nie doznała żadnej kulinarnej satysfakcji, bo pyzy smakowały średnio.
– Jeśli nie wiesz, czy masz ziemniaki, które się nadają na pyzy, to lepiej przyszykuj coś innego – stwierdziła. – Moje się nie nadawały.
² Poszedłem po mleko i udało mi się trafić na Łaciate w promocji. 2 zł za litr przy zakupie sześciu kartonów.

Read Full Post »

Korzystając z ostatnich wolnych dni (?) śpię do późna. Przed dwunastą wychodzę po zakupy i wyciągam babkę na krótki spacer wokół bloku. Słoneczko przyjemnie przygrzewa – starsza pani zostaje na ławce przy placu zabaw, a ja robię rundkę po sklepach.
O trzynastej wypijam śniadaniową kawę, netuję przez chwilę i biorę się za przygotowywanie obiadu.
Babka ugotowała wczoraj wiadro ziemniaków, ja przerabiam je teraz pracowicie na pyzy (następnym razem twaróg spróbuję doprawić zmielonym kminkiem – zioła prowansalskie sprawdziły się średnio).
Wychodzi mi 35 sztuk – żarcia na cały tydzień. Dwie porcje gotuję, resztę mrożę. Babka pomaga, przysmażając cebulkę. Na więcej nie ma dzisiaj siły.
Po siedemnastej znów zaglądam do sieci, na swoje nieszczęście. Zwabiony informacją Marcina o 30% promocji w EMPIKu wchodzę na stronę sklepu… i daję się ponieść zakupowemu szaleństwu.
Zapewne przed pierwszym maja (koniec zerowej stawki VAT na książki wydane przed 2011 rokiem) nie jedna księgarnia będzie kusiła ekstra zniżką, czy wyprzedażą. Byłoby najrozsądniej do końca miesiąca zrobić urlop od Internetu.
Wieczór spędzam przy radiowym głośniku, słuchając transmisji koncertu otwierającego krakowski festiwal Misteria Paschalia.

Read Full Post »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij