Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Polsat 2’


Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Od samego rana do dwudziestej pierwszej brak wody w kranach. Musiała być jakaś poważna awaria, bo koparka stała przed domen Arno Holza¹ długo po zmroku. Dobrze, że po rozmowie z mamą nie zabrałem się od razu do podlewania kwiatów, bo byłoby cienko. Pawilon Gamy (d. Nemezja) od wczoraj w remoncie, bym musiał ganiać po mineralną do Biedronki albo do Żabki. A tak do domowych potrzeb wykorzystałem kranówkę trzymaną w butelkach do podlania fikusów i obyło się bez fatygi i dodatkowych kosztów.
Czas oczekiwania na kolędę wypełniłem przeglądaniem tomu korespondencji Szymborskiej z Miłoszem i lekturą nowej powieści Marcina Mellera. Początek z Jarocinem 1987 niezbyt mnie ujął². Nie moja muzyka, nie moje klimaty, nie moje sentymenty. Podejrzewam, że Pawłowi by się te rozdziały spodobały bardziej.
Księdza doczekałem po osiemnastej trzydzieści. W tym roku z duszpasterską wizytą miałem kanonika Andrzeja, którego znam jeszcze z wiejskiej parafii rodziców, więc spotkanie było na luzie. Po pokropku i błogosławieństwie ksiądz posiedział przez chwilę i pogadał, zachęcając do częstszych obecności w kościele i zapraszając do siebie na plebanię. Raczej nie skorzystam ani z pierwszego, ani z drugiego.
Do kolacji oglądam odcinek „Kości” z początkiem wątku Gormogona (3×01). Wreszcie! Przy wcześniejszych emisjach jakoś zawsze udawało mi się to przegapić.
Po serialu, szukając informacji o biszkopcie na parze³, trafiam na zakładkę, na której babka wypisała przepis na ciasto z jabłkami. Jabłka na dole blaszki, ciasto na górze… Czy my kiedykolwiek piekliśmy coś takiego? Może raz. Bo tak ogólnie to się wydaje zbyt ekstrawaganckie, jak na wypieki babki i by chyba wymagało wybierania ciasta z foremki, a to (tj. wybieranie) praktykowało się chyba jedynie przy pierniku kętrzyńskim.

______________
¹ Właściwie przed budynkiem, który stoi w tym miejscu.
² W sumie nastawiłem się do „Dzieci lwa” ciut negatywnie już od kuchennej sceny zabawy jedzeniem w części współczesnej. Bo akcja, tak jak w poprzedniej powieści Mellera, toczy się na dwóch płaszczyznach czasowych – współcześnie i w przebitkach na młodość głównego bohatera.
³ Czy dobrze odgaduję, że biszkopt na parze i biszkopt zaparzany to tożsame biszkopty?

Read Full Post »

8°C. Mglisto.
Noc męcząca, ranek również, bo czekam na gościa spisującego wodomierz. Przed dziewiątą przyszedł jakiś młody, przyjemny dla oka¹ i dobrze wychowany, bo oprócz „Do widzenia” dorzucił też „Miłego dnia”.
Na obiad podgrzewam usmażone wczoraj przez mamę naleśniki². Poprosiłem, bo termin twarogu się kończył i potrzebowałem szybko zużyć resztę kostki.
Paweł zachodzi tylko zabrać rzeczy. Oddałem mu przy okazji wędzonkę od chrzestnego. Zdecydowanie nie przepadam za schabem, więc tylko bym się męczył i jadł z obowiązku, żeby się nie zepsuło.
Wieczorem po odcinku „Kości” oglądam jeszcze (od połowy) „Listy do M. 5” (2022). Bliżej świąt miałoby to więcej uroku.

__________
¹ „Zgrabny tyłek” pomyślałem, gdy wychodził, obserwując, jak beżowe spodnie podkreślają krągłości jego pośladków.
² – A jak jechałam, przyszło mi jeszcze do głowy: „Przynajmniej naleśników nie będę musiała smażyć” – mówiła wczoraj od patelni. – I znów smażę!

Read Full Post »

Po siedemnastej cmentarz i szybkie zakupy w Biedronce. Później obiad, trochę lektury – przetrzymam feministyczne arcydzieło pani Carrington, ale doczytam! – i odcinek „Kości”.
Po filmie mycie garów i kąpiel.
A w tle obecność Pawła, który znów został na noc.
Barbara musi go bardzo kochać, bo ja najdłużej po tygodniu wspólnego życia bym chyba brata zadusił we śnie poduszką.

Read Full Post »

Spore zachmurzenie z kilkoma dłuższymi słonecznymi momentami. Na termometrze ledwo 10°C, a wydaje się, że jest całkiem ciepło.
Rano Paweł podrzucił pojemnik winogron. I chrzestny dał znać, że będzie we wtorek przejazdem w mieście i chciałby się spotkać na chwilę.
Po siedemnastej wychodzę po mleko¹ do Biedronki. W mieście ruch jak w południe, więc chyba to już przedświąteczny, bo normalnie jest raczej martwo.
Na obiad gotuję makaron. Wieczór spędzam przy kończeniu wylepek, z przerwą na odcinek „Kości” o dwudziestej.

_______
¹ Promocja na Łaciate 7+5 gratis.

Read Full Post »

13°C i sporo słońca, przez co temperatura w pokoju, mimo przykręconych grzejników, podniosła się do 25°C.
Po południu mam na głowie całą rodzinę – Pawła, Barbarę i Kunegundę do kompletu. Starzy znów zabierają się na wieś ze znajomym kurierem, a ten mało kiedy wyrabia się z rozwiezieniem przesyłek przed szesnastą¹. Bratanica nie zdążyła na wcześniejszy autobus, przyniosła rodzicom klucz do drzwi wejściowych na klatkę schodową (mają jeden na trójkę) i została najdłużej podładować komórkę. W sumie młoda jest najmniej absorbująca, bo zajęta scrollowaniem telefonu nie wymaga żadnej uwagi z mojej strony. Brat siedzi przy komputerze i słucha swojej muzyki², co jest o tyle niekomfortowe, że nie mogę w tym czasie mieć włączonej Dwójki (PR2). Z Barbarą mam największy problem, bo nie potrafię siedzieć z nią w jednym pomieszczeniu i milczeć. Zaczynam więc tradycyjnie od:
– Może herbaty się napijesz?
– Tak, z chęcią – zgadza się skwapliwie bratowa.
Później oczywiście proponuję poczęstunek („Dziękuję, zjadłam już na mieście.”) i usiłuję nawiązać jakąś konwersację, choć jestem nierozmowny i nie mamy za bardzo z Barbarą wspólnych tematów. Listopad coraz bliżej, więc dziś było łatwo przejść od pogody przez liście do ceny zniczy i cmentarnych tematów. Siostra bratowej zmieniała akurat nagrobek ojcu, mogłem więc obejrzeć zdjęcia nowego. Jak teraz zauważam (konstatuję), nie pomyślałem o skomentowaniu wyglądu pomnika, a by raczej wypadało³ powiedzieć, że ładny.
Wieczorem mam tradycyjną porcję kryminałów – po odcinku „Very” (10×04) odcinek „Kości” (3×06; trzeci sezon już widziałem, ale nadal mnie bawi ten serial, więc nie szukam niczego innego), a później się zastanawiam nad grafikami, którymi mógłbym zastąpić te generowane przez AI. Niestety brak mi talentu, wyobraźni Panaodespresso i nie wiem, co sam mógłbym stworzyć.

___________________________
¹ Więc czekają u mnie, bo tak im najwygodniej.
² Gdyby ktoś był ciekawy, spisałem ostatnie odtwarzane tytuły:
The Junkers, Skinheads is My Name
Haymaker, Proud
Hardsell, Gona Die Tonight
Assalt 43, Skingirl
Skrewdriver, Back With a Bang!
The Reapers, From the Gutter
The Reapers, Skinheads Rock’N’Roll
Romper Stomper, Pulling on the Boots
RazorCut, Who Are You?
Earl Jacob, Stój Gluptasie!
Jak widać to nie było nic, co by się mogło pojawić tutaj w formie czasoumilacza.
Słuchamy z bratem diametralnie różnej muzyki.
³ To już chyba jakieś lekkie upośledzenie, bo pamiętam, że kiedyś znajomy zaczął przy spotkaniu rozmowę od tego, że w szpitalu leżał, a mnie nie przyszło do głowy spytać dlaczego.

Read Full Post »

Jeszcze w kwestii forum. Przyzwyczaiłem się mieć miejsce, do którego w każdej chwili mogę zajrzeć i napisać od ręki¹ tekst typu: Po „Kościach”² załapałem się na końcówkę gali Nike. W trakcie laudacji na cześć Urszuli Kozioł dali zbliżenie na Witkowskiego. Straszne to było. Siedział z tak skwaszoną, zdegustowaną miną, że z równym powodzeniem mógłby mieć tabliczkę z napisem „Ta stara kurwa dostała nagrodę, która należy się Mnie! Mnie!”.

____________
¹ Wystukać na szybkiego, bez głębszego zastanawiania się nad formą i treścią to, co mi przyszło akurat do głowy.
² Dobry odcinek (2×13). Wyprowadzony z równowagi Booth strzela do klauna (głośnik w kształcie głowy w/w na samochodzie lodziarza) i musi spotkać się z psychologiem (Stephen Fry po raz pierwszy), by uzyskać podpis dopuszczający go do pracy z bronią.

Read Full Post »

Pogoda bez większych zmian. Znów się przejaśnia dopiero po południu. Na termometrze 13°C.
Mama drugi raz dzwoni o dwunastej. Wcześniej miała Barbarę na herbacie i nie mogła swobodnie porozmawiać. Po siedemnastej wychodzę na zakupy do Biedronki. Powinienem bardziej uważać¹, bo chyba znów przepłaciłem za towar, który miał być w promocji (tzn. zapłaciłem normalną cenę). Do dziewiętnastej (PR2, słuchowisko z Wasowskim) zdążam usmażyć pierwszą partię frytek (leniwy obiad). Po dwudziestej mam odcinek „Kości” (2×11) i „Inspektora Ricciardiego” (2×03)².

_______________
¹ Wziąć okulary i bardzo uważnie studiować wszystkie wywieszki z cenami.
² W drugim sezonie jakoś mniej mi się podoba ta włoska opowieść. Może przez przerost warstwy obyczajowej nad sprawami kryminalnymi? Bo te wszystkie wyjaśniane morderstwa jakieś takie blade są, nieciekawe i całkiem nieistotne przy natłoku problemów stałych bohaterów pierwszego i drugiego planu.

Read Full Post »

Older Posts »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij