Jak przypomina Marcin Gałązka (Antykwariat Zakładka):
Aby spalić kalorie z jednego pączka, wystarczy przez siedem godzin czytać książkę.
Czyli zostało mi jeszcze czterdzieści godzin czytania, bo „Krótką piłkę” Cobena odłożyłem po dwóch.
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się czyta, tagged 2026.02.13, Antykwariat Zakładka, cytat, Facebook, Harlan Coben, korekta, korekta wszechwiedzący Czesio, Krótka piłka, Marcin Gałązka, pączki, tłusty czwartek on 12 lutego 2026| 24 Komentarze »
Jak przypomina Marcin Gałązka (Antykwariat Zakładka):
Aby spalić kalorie z jednego pączka, wystarczy przez siedem godzin czytać książkę.
Czyli zostało mi jeszcze czterdzieści godzin czytania, bo „Krótką piłkę” Cobena odłożyłem po dwóch.
Posted in Forum, Lepszy rydz niż nic, tagged 2026.02.13, ceny, korekta, Paweł, pogoda, przysłowie, pączki, tłusty czwartek on 27 lutego 2025| 31 Komentarzy »
Kto w Tłusty Czwartek nie zje pączków kopy, temu myszy zniszczą pole i będzie miał pustki w stodole.
Mglisto, pochmurnie, deszczowo. 6°C.
Po paczki do Mistrza Jana wybrałem się dopiero przed czternastą. Nadal były.
– Ooo… – mówię do sprzedawczyń. – Miałem nadzieję, że już nie kupię, bo wszystkie się rozeszły, a tu pełen wybór.
– A mamy, mamy.
Wziąłem dwa z lukrem. Po 4,70 zł sztuka.
Chwilę po wyjściu ze sklepu zauważyłem Pawła. Otwierał właśnie drzwi do bloku, trzymając w lewej ręce pudełko, w którym z daleka rozpoznałem pudełko z pączkami. Kupił w Dino 12 sztuk za 3,48 zł (29 groszy za pączka).
Gdybym wiedział, bym zaoszczędził – stwierdziłem.
Z samego rana kupiłem – powiedział Paweł. – Dwa możesz zjeść.
I w sumie więcej niż dwóm chyba bym nie dał rady, bo dinowe pączki były mocno treściwe, z dużą porcją różanego nadzienia i czekoladową polewą z wierzchu. Apetytu na obiad nabrałem dopiero przed dwudziestą.
Posted in Forum, Lepszy rydz niż nic, Z fotopuszki, tagged 2026.02.13, Bazyli, Grażyna, korekta, Pieniny, pocztówka, pączki, tłusty czwartek on 8 lutego 2024| 37 Komentarzy »

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Od razu po rozmowie z mamą wyszedłem do Mistrza Jana. Pączki kupiłem cztery, dwa z nadzieniem różanym (4,90 zł sztuka), dwa z pistacjowym (6,50 zł sztuk), podsłuchawszy, jak młodziutka sprzedawczyni (jakaś nowa) zachwala znajomym te ostatnie.
– Taki smaczne, że sobie wzięłam cztery – mówiła.
Mnie w ogóle nie podeszły. Pistacjowe nadzienie wygląd miało nieapetyczny, w smaku przypominało mdły budyń, czy kogel-mogel bez cukru. I jeszcze ta cena… Całkowita porażka!
Posted in Forum, Lepszy rydz niż nic, Się czyta, Się słucha, Z fotopuszki, tagged 2026.02.13, cytat, czytelnictwo, dodatek, korekta, korekta (R), kultura, mama, miasto na skraju upadku, plakat, Przemysław Borkowski, pączki, Rytuał łowcy, spotkanie autorskie, tłusty czwartek, uzupełnienie, wierzenia ludowe, Żona kryminalisty on 16 lutego 2023| 32 Komentarze »
Pomyślałem przy śniadaniu babki: Skoro nie robi mi żadnej różnicy, czy zjem pączka, czy nie, to po co wychodzić do Mistrza Jana i jakieś kupować?
A teraz czytam¹:
Mądrość ludowa prawi, że kto w ostatni czwartek przed rozpoczęciem Wielkiego Postu nie naje się smażonych w smalcu drożdżowych bułek z nadzieniem, ten przez cały rok będzie biedować.
No to mam przechlapane. Matka też, bo jest w trakcie tygodniówki palenia w centralnym, więc sobie darowała kilometr spaceru do sklepu.
Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Spotkanie autorskie Przemysława Borkowskiego było sympatyczne, ciekawe, momentami zabawne. Pisarz opowiadał odrobinę o kabarecie i o swoich związkach z regionem, więcej o pisaniu i cyklach kryminałów, których spłodził już dwa. Żona – bo autor zjawił się z żoną – nie robiła jedynie za kwiatek i też kilka razy przejęła mikrofon, by dopowiedzieć to i owo. Co może będzie widać na filmowej relacji, bo para prowadzi na YouTUBE kanał „Żona kryminalisty” i ma w niedzielę wrzucić filmik kręcony smartfonem przez Borkowskiego.
Na zakończenie kupiłem kryminał „Rytuał łowcy” (nic innego w ofercie nie było), otwierający cykl przygód prokurator Gabrieli Seredyńskiej i po kilku minutach stania w kolejce wróciłem do domu z kolejną autorską dedykacją. Tłumów na spotkaniu nie było. Przyszło ze trzydzieści osób, może trochę więcej. Jak na miasto, które ma chyba jeszcze ponad 25 tysięcy mieszkańców, malutko. Większość obecnych tradycyjnie – panie 60+. Ludzie już całkiem nie czytają? Nie interesuje ich w ogóle taka oferta kulturalna? A może spotkanie było za słabo reklamowane? Sam, gdybym się nie interesował i nie sprawdzał co jakiś czas na FB, czy w bibliotece albo muzeum nie będzie czegoś ciekawego, spokojnie bym wydarzenie przegapił.
_______
¹ W newsletterze Wyborczej.
2023-02-17
Jak patrzę po zdjęciach (na stronie biblioteki jest już fotorelacja z czwartkowego spotkania)… Może trochę zawyżyłem średni wiek uczestniczek spotkania. O 10, 20 lat…
Ale wśród widowni niewątpliwie dominowały panie.
Posted in Lepszy rydz niż nic, tagged 2026.02.13, korekta, pączki, tłusty czwartek on 24 lutego 2022| 32 Komentarze »
Kupiłem u Mistrza Jana pięć pączków (3,30 zł/sztuka) i wszystkie sam zjadłem. Wieczorną (kolacyjną) porcję już bez większej przyjemności.
Nie wiem, za rok chyba już nie będę kultywował tradycji.
Posted in Forum, Lepszy rydz niż nic, tagged 2026.02.13, babka, korekta, koronawirus, pandemia, pączki, tłusty czwartek on 11 lutego 2021| 16 Komentarzy »
W normalnych czasach przed południem pączki u Mistrza Jana były już rozsprzedane do ostatniej sztuki. A dziś po czternastej miałem nadal do wyboru: z lukrem, z pudrem lub w czekoladzie.
Wziąłem trzy z lukrem i trzy z pudrem.
Wieczorem się okazało, że babka w ogóle nie chce celebrować pączkowego święta, więc nie miałem wyjścia – zjadłem wszystkie sześć.
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się czyta, tagged 2026.02.13, biblioteka, Boris Vian, Jesień w Pekinie, korekta, pączki, tsundoku, tłusty czwartek on 20 lutego 2020| 18 Komentarzy »
Żeby zdążyć z pączkowymi zakupami u Mistrza Jana wstaję już przed dziewiątą. W tym roku zachowuję umiar. Babce kupuję jednego pączka, sobie dwa. A później jeszcze przy okazji wizyty w bibliotece zabieram z bookcrossingowego regału „Jesień w Pekinie” Borisa Viana, ładny egzemplarz z 1974 roku wydany w PIW-owskiej serii Współczesna proza światowa (jeden drobny mankament – bez obwoluty). Na Allegro chodzą takie w cenie 2-6 pączków (te od Mistrza Jana były po 1,80 zł sztuka).