Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Grudzień 2025


Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Deszczowo. 7°C.
Późnym popołudniem Kunegunda pyta SMS-em, czy może wpaść coś zjeść i podładować telefon. Tak jakbym mógł odpisać, że nie może. Wałówkę przyniosła swoją, więc proponuję tylko herbatę (wolała wodę z sokiem z pigwy) i mobilizuję do rozmowy, żeby znowu mnie nie obgadała, że żyję we własnym świecie. Chociaż w sumie żyję. Inna rzecz, że matka pewnie coś przekręciła, relacjonując mi rozmowę z wnuczką. Teraz w każdym razie konwersujemy. Staram się.

Pierwszą kartkę ze świątecznymi życzeniami znalazłem w skrzynce już w środę, w dniu powrotu ze wsi, ale dopiero teraz udało mi się zrobić zdjęcia.

Read Full Post »

Po dwudziestej powlokłem się do Biedronki, żeby w piątek trzynastego nie robić już nigdzie żadnych zakupów. A teraz patrzę na kalendarz, a dzisiaj dopiero jedenasty! Pospieszyłem się z przesuwaniem kratki (dwa razy przesunąłem?) i ustawiłem piątek zamiast czwartku. Gapa!

Read Full Post »

Ciepło (11°C), ale deszczowo.
Po dziesiątej pada dość intensywnie, więc po powrocie do miasta idę prosto do domu zostawić bagaże i przeczekać niepogodę. Na cmentarz z przywiezionymi gałęziami świerku mogę wyjść po jedenastej trzydzieści. Porządki w ogródku zajmują mi prawie godzinę. Internet odpalam dopiero w okolicach czternastej, po kąpieli. Komentarze zdążyłem przeczytać w większości już na wsi, przez komórkę. Ogarniam pocztę, sprawdzam forum jedno i drugie. Obiad zaplanowałem na czas po powrocie z Loży, więc parzę kawę i zjadam kilka kanapek, by wytrzymać do przerwy i poczęstunku (do herbaty z miłorzębu dla odmiany zamiast piernika był blok czekoladowy) na spotkaniu Dekad. Tym razem miały być wspominane lata 80. od strony politycznej i organizatorzy ściągnęli kilku pięćdziesięciolatków, kombatantów działających w strukturach Federacji Młodzieży Walczącej. Jest ciekawie (dowiedziałem się, że kolega z klasy wydawał podziemną gazetkę¹), ale trochę za ciepło – niepotrzebnie wystroiłem się w grubą koszulę, chyba z jakąś domieszką wełny. Do domu wracam o 19:10 i mam jeszcze czas na szybki obiad (makaron, sadzone jajka, sos słodko-kwaśny) przed transmisją koncertu z festiwalu Actus Humanus Nativitas o dwudziestej.

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ

______
¹ Egzemplarz przyniesiony przez Paszczaka (uwaga – wprowadzam kolejnego znajomego nieznajomego) był na wystawce artefaktów. Swoją drogą wystawka była tym razem dość skromna, bo oprócz tego jednego numeru „Larwy” organizatorzy mieli tylko plakat z obwieszczeniem stanu wojennego, metalowy koszyczek do szklanki (chyba podobne mam gdzieś w piwnicy) i futro.

Read Full Post »

W poczcie znalazłem kolejny blogowy raport miesięczny, statystyki witryny za listopad:

↓ -11% Odwiedzający
↓ -2% Wyświetleń
↓ -22% Polubienia
↓ -4% Komentarze

Jesteście beznadziejni, Moi Drodzy Czytelnicy. Beznadziejni!
Powinienem był zostać do końca tygodnia na wsi.
Albo nawet do końca roku.

Read Full Post »

Osoba, która nie utrzymuje z tobą REGULARNEGO kontaktu,
nie dzwoni,
nie pisze
i nie pyta co u ciebie…
MA CIĘ W DUPIE!
Przestań marnować na nią czas!

Czasem trzeba dobitnie i bezpośrednio.
Ale taka jest prawda i żadne zaklęcia tego nie zmienią.
Jeśli jakakolwiek osoba, którą uważacie za bliską nie odezwała się do was i nie zapytała – tak zwyczajnie – co u was, jeśli nie zareagowała na wasz wpis (wiadomość, próbę kontaktu), to możecie taką jednostkę wrzucić do kosza. Tak – do kosza. Na śmieci!
Czasem trzeba dobitnie.

Fryku

Czytając wpis Fryka pomyślałem, że w zasadzie się z nim zgadzam. Z tym, że jest drobne ale. Jako zagorzały fan Jane Austen jestem też zwolennikiem bliskich jej rozwiązań kulturowych, a zwłaszcza praktyki polegającej na tym, że to osoba stojąca wyżej w hierarchii społecznej, inicjuje i podtrzymuje znajomość. Pastor Collins narzucający się panu Darcy’emu – jakież to było żałosne! Jako osoba mocno wyczulona na sprawy godnościowe, staram się unikać równie żałosnych sytuacji.

______
Zamiast przypisu do tytułu: nadal trzymają mnie mocno piątkowe „Zdjęcia próbne”. I wczorajszy, równie przygnębiający odcinek „Heated Rivalry” też.

Read Full Post »

Listonosz z przesyłką od Postallove pojawił się już przed dziesiątą, nic więc nie stoi na przeszkodzie mojemu wyjazdowi na wieś. Wybywam po obiedzie¹, bo mam jeszcze fasolkę do zjedzenia. Wracam w środę, pewnie rano. O siedemnastej jest kolejne spotkanie Dekad w Loży i chciałbym wcześniej umyć głowę.

_____
¹
– Zabierz w słoiku z sobą. Albo zamroź – radzi mama, optująca za szybszym przyjazdem.
– Boczek był już mrożony – zauważam.

Read Full Post »

Przy okazji poobiedniego spaceru¹ zahaczam o okolice dworca, sprawdzić, jak postępują prace przed ponownym uruchomieniem ruchu kolejowego, co ma nastąpić już za tydzień. Mogłem dzięki temu podziwiać doskonałą organizację pracy podmiotu odpowiedzialnego za unowocześnienie linii. Najpierw zrobiono perony, na wyjściowo, z położeniem płytek na dojściach, bruku, z montażem barierek. A teraz w tym gotowym bruku się ryje i kopie, żeby ustawić ławki, wiaty peronowe, tablice informacyjne i położyć dodatkową (zgaduję) instalację elektryczną.

_______
¹ W ramach świętowania handlowej niedzieli do Biedronki i z powrotem.

Read Full Post »

« Newer Posts - Older Posts »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij