
Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ¹ Okazuje się, że mama wysyłając we wtorek kartki z życzeniami jedną wysłała też do mnie. Gdyby od razu wrzuciła kopertę do mojej skrzynki zaoszczędziłaby na znaczku.
Rozmemłany jestem i na nic innego mnie dziś nie stać. Mógłbym się jeszcze co najwyżej pochwalić radościami z lektury:
Szop pracz imieniem Lucjusz został ostatnio opisany w wielu popularnych pismach, ponieważ wydry i bobry, z którymi pracował nad spektaklem wodno-baletowym „Jezioro cudów” oskarżyły go o niewłaściwe traktowanie. Zmuszał je do zadzierania ogonów i w ogóle nadużywał władzy. Kazał im całymi godzinami prać w nadziei, że lepiej go zrozumieją. Nie zrozumiały. Nie tylko wydry, ale i potulne zazwyczaj bobry podpisały oficjalny protest, który właściwie zakończył karierę reżysera Lucjusza. Sprawa była głośna i dyskutowana , mimo że zdarzyła się na terenach bardzo odległych zarówno od Strumienia jaki i od rzeki Chlipawki.
Człowiek wychwyci aluzje i się cieszy jak małe dziecko.
Z tym że Maciej Wojtyszko chyba przecenił wpływ szwajcarskiej afery na karierę Lucjusza. Widziałem właśnie w „Wyborczej” artykuł, że Krystian Lupa wrócił do gry i wystawia coś nowego we Wrocławiu na podstawie „Domu Bernardy Alba” Federica Garcii Lorki.
____
¹ Tu pojawi się zdjęcie, jutro czy kiedyś tam. Tradycyjne takie, z Bazylim prezentującym równie tradycyjną świąteczno-noworoczną kartkę; Aktualizacja 2023.12.11
² Maciej Wojtyszko, Bromba i polityka (Ezop 2023), str. 57




Jeszcze prościej by było gdyby złożyła Ci życzenia osobiście :-)
Zapewne złoży, bo przecież będę w święta na wsi.
Na całe święta wyjeżdżasz? W mieście i tak byś sie nudził.
Na całe, bo komunikacja publiczna w święta nie kursuje, więc wcześniej niż w środę 27 grudnia nie będę miał czym wrócić. A wyjazd będzie już w piątek 22, bo to też muszę dostosować do rozkładu jazdy autobusów.
O matko. To jest właśnie to słynne wykluczenie komunikacyjne…
Nie ma co narzekać, bo był już okres – na szczęście krótki, dwumiesięczny chyba – że w ogóle nie było żadnych autobusów na wieś do rodziców. Teraz w tygodniu, od poniedziałku do piątku, z dojazdem nie ma problemu.
Lubisz dostawać kartki, więc dostałeś :-)
Może i tak.
Kartek nigdy za dużo.
Nie spodziewam się już zbyt wielu.
a do mnie Twoja kartka doszła dzisiaj :)
Acha. Do Pszczółka też. W sześć dni, a może nawet pięć, bo wysłałem trzynastego ale obie w drugiej turze, przed siedemnastą, czyli noc spędziły chyba jeszcze na poczcie.