Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘śledzik’


Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ W dzień było -6°C, teraz, w nocy, jest tylko -8°C i chyba już bardziej nie pochłodnieje. Chyba odwilż idzie. Albo kolejna fala dużych mrozów. Zależy, co będzie szybsze i gdzie sprawdzać, w której prognozie pogody.

(I tylko z tego bezpiecznie nijakiego kawałka o pogodzie jestem zadowolony. Reszta… przynajmniej w 3/4 do skasowania.)

Nie pomyślałem wczoraj. Marcel mi się władował rano na chama na chatę, gdy wychodziłem po chleb. Miauczał i szurał wycieraczką, więc wiedziałem, że się mogę go spodziewać i bardzo ostrożnie otwierałem drzwi, szykując do zablokowania intruza, co jednak nic nie dało. Nawet nie zauważyłem, kiedy mi śmignął między nogami i już był w pokoju. Jakbym pstryknął fotkę, zanim go złapałem i wyrzuciłem, miałbym co pokazać przy dzisiejszym Dniu Kota. Ale racja, obuty już byłem, czyli odpada wchodzenie w głąb pokoju po aparat, który leżał przy biurku.

Gdybym nie dojadł grochówki na kolację, miałbym jeszcze talerz na jutro, bo Kunegunda przyszła z kupną zapiekanką, którą musiałem jej tylko podgrzać w piekarniku. A tak trzeba się będzie wybrać do Biedronki na jakieś zakupy, bo może jednak pierogi z mięsem zostawię na kiedy indziej.

Nowy tom opowiadań Dehnela (odebrałem przed piętnastą w przesyłce ze Znaku) rozczarował mnie lekko swoją skromną objętością. Przy składaniu zamówienia nie zwróciłem uwagi, że to tylko 172 strony¹.

Piotr Kamiński z takim entuzjazmem opowiadał w Płytomanii (PR2) o nowym albumie, na którym śpiewa Paul-Antoine Bénos-Djian i tak się zachwyca głosem francuskiego kontratenora, że sobie wyszukałem na Spotify ten krążek. I fakt, Vivaldi: Masques to ładna płyta, ale z okładką tak słabą, że wręcz tragiczną. W sumie można się cieszyć, że się tego CD nie ma w formie fizycznej, a jedynie słucha w sieci.

_____
¹ I jak tu dać za taką książeczkę 50 złotych (bez jednego grosza) w księgarni stacjonarnej?

Read Full Post »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij