
Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ 3°C. W dzień odrobina słońca. Po zmroku znów pada i to tak dość solidnie.
Mama musiała się wczoraj poddać i po dwudziestej trzeciej wypuścić kota z mieszkania. Miauczał, furczał, a na koniec jeszcze ją podrapał. W nocy demolował kotłownię, rano przy pierwszej sposobności wypadł z bloku i nawet na śniadanie nie przyszedł. O czym się dowiedziałem przy okazji telefonicznej rozmowy. Poza tym było sporo gadania o pogodzie i żenującym spektaklu odrywania PiS-u od TVP.
Wieczorem trochę robię na drutach (więcej niż dziergania było przypominania sobie, jak się wyrabia pietę w skarpetce), trochę siedzę przed telewizorem, kończąc miniserial wg „Ducha z Canterville” Oscara Wilde’a.
Posts Tagged ‘skarpetki’
Dzień dwieście dwudziesty piąty (środa)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się ogląda, Z fotopuszki, tagged Bazyli, Boże Narodzenie, Duch z Canterville, Epic Drama, Grażyna, kartka z życzeniami, korekta (R), kot, mama, Oscar Wilde, pogoda, rozmowa, skarpetki, zdjęcie on 20 grudnia 2023| 28 Komentarzy »



