
Od rana mama. Od dwunastej Barbara. Na obiad mielone kotlety i świeżo kiszona kapusta zamiast surówki. Babkę męczy alergiczny kaszel, mnie senność. Wieczorem usiłuję obejrzeć inscenizację „Don Giovanniego” z tegorocznego Festiwalu w Salzburgu. Nie wystraszyła mnie koza przebiegająca przez scenę w trakcie uwertury, ani przemykająca przy ścianie goła, machająca cyckami kobieta, ale Don Giovanni duszący inwalidę Komandora odebraną mu kulą (łokciową) okazał się ponad moje siły.
Posts Tagged ‘Romeo Castellucci’
Dzień dwa tysiące trzysta osiemdziesiąty piąty (piątek)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się ogląda, Się słucha, tagged ból głowy, Czarodziejski flet, Ingmar Bergman, opera, Romeo Castellucci, Trollflöjten, wnerw, Wolfgang Amadeus Mozart on 25 września 2020| 22 Komentarze »
Od rana ból głowy, wieczorem wnerw, który się pogłębił przy próbie obejrzenia nowoczesnej inscenizacji „Czarodziejskiego fletu”. Przetrzymałem uwerturę, w trakcie której trwał uroczysty pogrzeb złamanej świetlówki (celebranci w maskach p-gaz i czarnych ochronnych kombinezonach). Ale pierwsza dramatyczna scena (w oryginale książę Tamino zaatakowany w ciemnym lesie przez ogromnego węża wzywa pomocy*) wyśpiewywana w trakcie dworskiego, ceremonialnie barokowego balu, gdzie dla zachowania symetrii (?) książąt jest dwóch, okazała się ponad moje siły. A pomyśleć, że ludzie płacą niemałą kasę za bilet, żeby obejrzeć podobne gówno na żywo w operze. Niepojęte!
___
* moja ulubiona (i pierwsza, jaką oglądałem) inscenizacja – wersja filmowa w reż. Ingmara Bergmana z 1975 roku. Na szczęście po szwedzku brzmi równie dobrze, jak w niemieckim oryginale.



