
Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ 3°C. W dzień odrobina słońca. Po zmroku znów pada i to tak dość solidnie.
Mama musiała się wczoraj poddać i po dwudziestej trzeciej wypuścić kota z mieszkania. Miauczał, furczał, a na koniec jeszcze ją podrapał. W nocy demolował kotłownię, rano przy pierwszej sposobności wypadł z bloku i nawet na śniadanie nie przyszedł. O czym się dowiedziałem przy okazji telefonicznej rozmowy. Poza tym było sporo gadania o pogodzie i żenującym spektaklu odrywania PiS-u od TVP.
Wieczorem trochę robię na drutach (więcej niż dziergania było przypominania sobie, jak się wyrabia pietę w skarpetce), trochę siedzę przed telewizorem, kończąc miniserial wg „Ducha z Canterville” Oscara Wilde’a.
Dzień dwieście dwudziesty piąty (środa)
20 grudnia 2023 Autor: Hebius




Macie niezły cyrk z tą TVP. Większość znajomych się podnieca i wypisuje nam rozprawki z rewelacjami. Jakieś emocje się im odrywają i łączą z dziką satysfakcją. Fascynujące (◔‿◔)
Pocztówka świąteczna od nas nie dochodzi, więc pewnie na Easter będzie.
Śledzę to przejmowanie TVP dość pobieżnie, przeważnie czytając jedynie nagłówki newsów.
Pocztówki od was mają długą trasę do pokonania. Ważne, żeby w ogóle dotarły :)
Wyjątkowo niewdzięczne zwierzę! Zamiast podziękować jeszcze podrapało! 😅 Dlatego wolę psy 😉 Żenujący spektakl powiadasz… Możliwe, ale to funkcjonariusze PiSu do tego doprowadzili nie potrafiąc odejść z telewizji z resztką honoru…
Na noc kot wrócił i wyprosił nocleg w mieszkaniu :)
Ale za to że podrapał nie przeprosił 😉
To tylko kot.
Żenujący spektakl zabrzmiał, jakby to była wina aktualnej władzy 😉
Tak? Nie powinno, bo przecież główni aktorzy są z PiS-u.
Chociaż jak się zastanowić za reżyserię przedstawienia i obecna władza ponosi odpowiedzialność.
Może wrzucisz zdjęcie tego, co nadziergałeś? 😊
Nie wrzucę, bo w nocy wszystko sprułem. Zacząłem robić skarpetkę na 68 oczek, ale doszedłem do wniosku, że będzie za duża. Po świętach zacznę od nowa :)
56 oczek chyba też powinno wystarczyć
W takim razie ponowię to pytanie po świętach 😀
Bez obaw, jak skończę sam będę pamiętał żeby się pochwalić :D
Zaskakujesz. Tak zaawansowanyvh rzeczy na drutach nie robiłem. Tylko szalik czy opaskę na głowę
Skarpety są w sumie nie bardziej skomplikowane od szalika. Pomijając pietę :)
nie bądź taki skromny, a palce? I trzeba mieć aż pięć drutów …
Palce? Przecież to skarpeta, nie rękawiczka :D
no to dziergamy razem :D ja skończyłam armię krasnali dla każdego na Święta ;)
Zastanawiam się właśnie, czy nie wziąć włóczki z sobą na wieś. Nie wiem, czy w telewizji będzie cos ciekawego, to mógłbym przez święta porobić trochę na drutach :)
weź najwyżej nie ruszysz :)
Chyba tak zrobię, bo w sumie nie mam za bardzo nic do zawiezienia na wieś (mamie tomik wierszy w prezencie gwiazdkowym, dla reszty nic nie kupowałem) więc bym jechał praktycznie z pustą torbą.
Ryszarda też trudno było utrzymać w domu. Zaczynał pyskować i tylko kombinował jak tu się przecisnąć, gdy ktoś wchodził albo wychodził.
To chyba naturalne dla kotów przywykłych do swobody.
Każdy kot ma własna osobowość. Niektóre po zasmakowaniu domowego ciepełka, w nosie mają łażenie.
Być może, ale u mnie na wsi nigdy się taki nie trafił.
U nas na wsi (u moich rodziców) jest taki jeden.
Moja mama by takiego nie chciała. Ja raczej też nie.
I dlatego takiego nie ma. Rozumiem :)
Tak prawdę powiedziawszy moja mama chyba by już w ogóle żadnego kota nie chciała. Ale skoro się trafił kolejny no to jest.