
Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Mama z krótką wizytą. Przyszła dopiero przed jedenastą, bo od razu po przyjeździe zaszła do apteki wykupić receptę i po słodkości do Mistrza Jana. W południe wychodzi na szybkie zakupy do Gamy i skrócić lekko włosy u mojej fryzjerki. Nadal trzyma kota w domowym areszcie, więc wraca na wieś wcześniejszym autobusem, tym po trzynastej. Na obiad, na szybkiego, jemy flaki, takie dość średnie (chyba za dużo dodałem wody). Po odprowadzeniu mamy na przystanek zachodzę na cmentarz ogarnąć deko u dziadków (zgrabiłem liście, wyrzuciłem odmrożone korzenie chryzantemy), a później do pasmanterii po włóczkę na skarpety, żeby mieć od razu z głowy imieninowo-gwiazdkowy prezent. Kupiłem dwa motki czarnej i po motku szarej i buraczkowej.
– Zapomniałam ci powiedzieć, żebyś czarnej nie brał – skomentowała mój wybór mama. – Czarną ciężko się robi.
Niestety w odcieniach, które by mnie bardziej interesowały (zieleń, ciemna oliwka) nie było nic ciekawego. Włóczek w sklepie sporo, ale głównie w pastelowych kolorach.
Po zmroku doczytuję „Śmierć na Wenecji”. Później mam krótką drzemkę, a przy kolacji kolejny odcinek „Wszystkich stworzeń dużych i małych”.
Archive for 19 grudnia, 2023
Zwierzchnicy więc i satrapowie…
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się czyta, Się ogląda, Z fotopuszki, tagged Abramasia, Bazyli, blogowanie, Boże Narodzenie, cytat, Epic Drama, Jacek Dehnel, kartka z życzeniami, mama, Maryla Szymiczkowa, Nadia, Piotr Tarczyński, Stephen, wizyta, Wszystkie stworzenia duże i małe, włóczka, zdjęcie, Zofia Szczupaczyńska, Śmierć na Wenecji on 19 grudnia 2023| 18 Komentarzy »



