31°C. Po szesnastej spadł krótki, acz dość obfity deszcz i temperatura o dziesięć stopni. Cóż za ulga!

Babka z niestabilnym ciśnieniem, przed deszczem niepokojąco wysokim, po tabletkach zbyt niskim. Obiad ledwo rusza, bez apetytu i zainteresowania, ale wieczorem zasypia dość spokojnie. I uwolniona od chłodzenia wentylatorem mniej kaszle. Poza tym nic nowego – w lekturze nadal „Domy pisarzy”, w serialach powrót do „Chicago Fire”, w radiu Chopin¹ (ciągle nie jestem fanem), w necie stały zestaw odwiedzanych stron.
_____________
¹ Trwają eliminacje do XVIII Konkursu Chopinowskiego, co Dwójka (PR2) obficie transmituje.
Dzień dwa tysiące sześćset siedemdziesiąty szósty (wtorek)
13 lipca 2021 Autor: Hebius




Z tego co widzę to tylko mnie deszcze i ochłodzenia omijają!! Takie to posrane szczęście :-)
Ty się tak nie domagaj, bo jak przyjdzie, jak lunie… to się nie pozbierasz 😂
Uwierz, przy tych skwarach wcale bym nie narzekał :-)
Basen w piwnicy też cię ucieszy? :)
O dziwo, mimo tych koszmarnych upałów, piwnica jeszcze mi nie wyschła po ostatnim zalaniu.
U mnie ani kropli deszczu 😥
„Domy pisarzy” musze zobaczyć co to.
Może coś podobnego do
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4936449/z-niejednej-polki-wywiady
Jeszcze nie przeczytałam
Nie, to nie wywiady. Autorka podróżuje po świecie, odwiedza domy pisarzy i pisze o swoich wrażeniach z pobytu w tych miejscach, okraszając relację spora ilością cytatów z twórczości wizytowanych autorów. Na stronie wydawnictwa jest adekwatna próbka z tomu – dwa reportaże:
Na Litwie śladami Miłosza i Aleksandria Kawafisa.
To może być ciekawe.
Zajrzę w linki.
Może tobie się spodoba, ja przeczytałem bez większego zachwytu.
Jak bez zachwytu, to nie będę się nią interesować.
Zajrzeć w link możesz. Przecież nasze gusta nie muszą być zbieżne :)