Miałem już zatrzymać tomik dla siebie. Ale pomyślałem, że przy dzisiejszym święcie mogę się podzielić zdublowanym egzemplarzem powieści z jakąś spragnioną duszą.

Na zachętę dodam jedynie, że czyta się rzecz całkiem przyjemnie. A sama książka edycyjnie jest wyjątkowo ładna.
Posts Tagged ‘Witold Jabłoński’
Światowy Dzień Książki
Posted in Jeden worek, Się czyta, Się ogląda, Z fotopuszki, tagged Bazyli, Kochanek Czerwonej Gwiazdy, Witold Jabłoński, zdjęcie, Światowy Dzień Książki on 23 kwietnia 2013| 22 Komentarze »
Piątek
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się czyta, Łatka, tagged Bazyli, George R. R. Martin, książki, takie tam, Witold Jabłoński, zakupy, zdjęcie on 12 kwietnia 2013| 14 Komentarzy »
Niedziela
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się czyta, Się ogląda, Łatka, tagged babka, Kochanek Czerwonej Gwiazdy, Kości, Kto słucha nie błądzi, niedziela, normalne życie, PR2, Płytowy Trybunał Dwójki, Wikipedia, Witold Jabłoński on 3 kwietnia 2011| 6 Komentarzy »
Dzień zaczynam późno, około południa.
Śniadanie tradycyjnie przy komputerze. Przed czternastą szybki obiad (wyciągam pierogi z zamrażarki). Później radio i Wikipedia (weryfikacja martwych linków). Po szesnastej dłuższy spacer. Namawiam babkę, by wyszła chociaż na ogród, ale bez sukcesu – woli posiedzieć przed telewizorem.
Wieczorem kilka rozdziałów „Kochanka Czerwonej Gwiazdy” (może i nie jest to wielka literatura, ale czyta się dobrze. A dodatkową przyjemność sprawia fakt samego obcowania z ładnie wydaną książką). I dwa odcinki „Kości”. Po serialu jeszcze na chwilę odpalam komputer… i nie zauważyłem, a znów głęboka noc zastała mnie w sieci.
(O) Wtorek (pierwszy upadek)
Posted in Forum, Import z Onetu, Przejrzane, poprawione, uzupełnione, Reklama, tagged Abiekt, gwiazda Lucyfer, Gwiazda Wenus, Kochanek Czerwonej Gwiazdy, Marcin, Merlin, odsyłacz, Solaris, tsundoku, VAT na książki, Witold Jabłoński on 4 stycznia 2011| 2 Komentarze »

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ
Mogli jednak vat na książki wprowadzić od 1 stycznia. Przez ten okres przejściowy jeszcze faktycznie sprawdzi się proroctwo Zdrojewskiego. Na liście zakupów mam tyle pozycji, że do kwietnia spokojnie mógłbym przekroczyć poziom zeszłorocznych zakupów. Przed południem dzielnie zwalczyłem pokusę złożenia zamówienia w Merlinie (nadal mają zimową wyprzedaż z 70% obniżką cen niektórych tytułów). Niestety później trafiłem na przypomnienie Abiekta o lutowej premierze gejowskiej powieści Jabłońskiego… i uległem pragnieniu poszerzenia biblioteczki o wydane już powieści pisarza o Witelonie.
Można uznać, że nachalna propaganda Marcina odniosła wreszcie skutek – zamówiłem w Solaris cztery tomu cyklu „Gwiazda Wenus, gwiazda Lucyfer”.




