Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Czarny punkt’

Robię większe, przedświąteczne zakupy. Po siedemnastej w Gamie (mleko, soki), po dwudziestej pierwszej w Biedronce (produkty na sałatkę z tuńczykiem). Coś pewnie jeszcze trzeba będzie dokupić, zwłaszcza jeśli się zdecyduję upiec piernik (paczka kętrzyńskiego nabyta przed Wielkanocą), ale to już same drobiazgi.
W nocy trochę klikam na FB z Pinokiem (powinienem częściej zagadywać do znajomych, ale to takie wygodne czekać na ruch z drugiej strony i powtarzać sobie uspokajające „No przecież i tak im nie zależy. Bo jakby zależało, to by zagadali sami”). Później kończę „Czarny punkt”, który w drugim sezonie już nie podobał mi się tak mocno, jak w pierwszym. Znów sprawdziła się prawidłowość, że im mniej widać, tym lepiej dla zjawisk tajemniczych, groźnych i nadprzyrodzonych.

Read Full Post »

Owszem, jestem ateistą, ale ja was przepraszam, wychowany zostałem w tradycji rzymskokatolickiej i odnoszę się z całym szacunkiem do osób wierzących, respektuję szaty duchowne, tradycje kościelne i tak dalej. Nie mam w sobie, proszę was, nic z tej nietolerancji, tej bigoterii niewiary, rzekłbym, która tak często upodabnia pewien typ ateisty do dewotki.

Jeremi Przybora, Siostra Odorata od solenizantek


Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Śnieg leży, miejscami już w nadmiarze, bo służby tradycyjnie nie radzą sobie z odśnieżaniem. Mróz trzyma ładnie. Pechowość trzynastego na szczęście nie wyszła poza awarię kuchennego kranu¹. Netflix, który padł mi w nocy po pierwszym odcinku drugiego sezonu „Czarnego punktu” odżył bez potrzeby dzwonienia z reklamacją². Pierwsza transza kartek z życzeniami wypisana i wysłana. Na środę została jeszcze połowa (większa*) pocztówek, które musiałem przerobić, by bardziej pasowały do noworocznej okazji. Znowu trochę mnie poniosło, ale nie wiadomo, czy to nie ostatni raz, więc dopóki mnie stać³ nie ograniczam listy wysyłkowej i nawet kuzynce ze Śląska daję znać, że nadal żyjemy.

_________
¹ Obłamał się wihajster do sterowania strumieniem wody i mogę korzystać tylko z zimnej. Albo tylko z ciepłej, jeśli sobie przestawię kombinerkami sterczący nad wylewką dzyndzel.
² To by się Lidka dopiero zdziwiła.
³ Tradycyjna korespondencja to jest jednak drogie hobby. Nowych kartek kupiłem tylko sześć, a i tak na wszystko wydałem ponad stówę. I jeszcze będę musiał dopłacić, bo kilku znaczków mi zabrakło.

* Zaniepokojonych Czytelników uspokajam: wiem doskonale, że połowy są równe (2022.12.15)

2022.12.15; uzupełnienie foto.

Read Full Post »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij