
Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ¹ Pochmurnie. Deszczowo. Ponuro. 7°C.
Przed piętnastą wychodzę do Mistrza Jana po chleb.
Po dwudziestej chodzę do Biedronki po mleko i twaróg.
Wieczorem mógłbym doczytać „Śmierć na Wenecji”, bo skończyły mi się spotkania z inspektorem Ricciardim, ale zostawiam sobie przyjemność poznania rozwiązania kryminalnych zagadek na wtorek. I może przy wolniejszej lekturze wyłapię więcej zapożyczeń Szymiczkowej z Tove Jansson. Na razie mam dwa², a to chyba nie wszystkie.
_______
¹ Do uzupełnienia. Listonosz w przedpołudniowej poczcie zostawił mi rachunek za telefon i cztery kartki z życzeniami, ale dzień jest zbyt ponury na robienie zdjęć. Może jutro się uda.
² Najbardziej oczywiste, z „Lata Muminków”, w którym też mamy katastrofalną powódź.
Zdjęcie dodane 2023.12.20 o godz. 00:09.



