Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Wypiór’

Mieszkali na ulicy, którą zna niewielu,
Choć w samym centrum miasta – tuż przy Zbawicielu,
Gdzie bywałych przechodniów ciągle jeszcze męczy
Nadzieja, że zobaczą ślad spalonej tęczy,
Bez której rondo w środku, okrągłe i kwietne,
Wydaje się ubogie – bo już niekompletne
(Gdy płonęła, dym z okien oglądali czarny,
Co sunął nad dachami jak opar cmentarny –
Dym widzieli za oknem, tęczę w komputerze,
Dziwaczne połączenie: „No, kurwa, nie wierzę! –
Mówił Łukasz – Nie wierzę, znowu to zrobili”.
Marta nic nie mówiła, nie chcąc w takiej chwili
Mądrzyć się: „Przecież było to do przewidzenia”,
Bo zresztą jeśli nawet, co to w sumie zmienia?¹

Chłodnawo, deszczowo. Mama (z wizytą od 8 do 15) zajmuje się i śniadaniem babki, i obiadem, mogę więc odpocząć od codziennych obowiązków. Po piętnastej odbieram na poczcie przesyłkę z książkami. Z zawartości największą frajdę sprawi mi chyba lektura pisanego trzynastozgłoskowcem „Wypióra” Grzegorza Uzdańskiego, o parze warszawskich trzydziestolatków i mieszkającym z nimi dodatkowym lokatorze (Mickiewiczu-wampirze) mieszkania, które wynajęli na korzystnych warunkach od stryja dziewczyny. W nocy mobilizuję się do obejrzenia na Netflixie „Hiacynta” Piotra Domalewskiego, bo ciekawi mnie co w Dwutygodniku napisał o filmie Żurawiecki². Uprzedzał, że spoileruje, więc wolę najpierw zaliczyć seans, a później artykuł.
____________
¹ Grzegorz Uzdański, Wypiór. Wydawnictwo Filtry, Warszawa 2021, str. 7
² Dwutygodnik #318 10/2021: Bartosz Żurawiecki, Wszystkie nasze ofiary

Read Full Post »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij