
Zdrowienie szłoby mi pewnie szybciej, gdybym mógł się porządnie wyspać. Niestety w dzień mam czekanie na księdza (zaległa pierwszopiątkowa wizyta) i odwiedziny bratowej (wreszcie zaniosła do pralni wiszący chyba od roku w przedpokoju swój wełniany płaszcz). A wieczorem, ledwo zdążyłem pościelić wyrko i wpakować się pod kołdrę, babka z trybu drzemki przeszła w niepokojącą nadaktywność. Jutro będę wiedział, czy to tylko z powodu przegrzanego mieszkania, czy złapała od mnie jakiegoś wirusa.
Posts Tagged ‘Wisła’
Dzień dwa tysiące trzydziesty piaty (piątek)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Z fotopuszki, tagged babka, Czartogromski, Komisja ds. Transportu Pasażerskiego, ksiądz, Kubson, Marcin, Pechowiec, przeziębienie, Walpurg, Wisła on 11 października 2019| 10 Komentarzy »
Dzień tysiąc osiemset pierwszy (wtorek)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Z fotopuszki, tagged Albert, babka, Bazyli, Beskid Śląski, centralne ogrzewanie, obiad, pogoda, widokówka, Wisła on 19 lutego 2019| 24 Komentarze »

Ciepło, sennie, leniwie. Na obiad wyciągam z zamrażarki i odgrzewam ostatnią porcję pulpetów. Powinienem znów zrobić jakieś zapasy, bo teraz mrożę tylko wodę i powietrze. Babka lekko marudzi, chyba głównie z powodu zbyt wysokiej temperatury w mieszkaniu. Otwarte okno w kuchni mało pomogło, więc pod wieczór całkiem zakręcam grzejnik w pokoju.



