Po dość intensywnej sobocie nie miałem w planach niczego ponad wizytę w Muzeum Narodowym. Ale skoro mama uznała, że poradzi sobie z babką przez dwie noce, skorzystałem z okazji i wybrałem się jeszcze o osiemnastej na Plac Grzybowski, gdzie pozbawiony dachu zespół Teatru Żydowskiego wystawiał skrót „Skrzypka na dachu”.
Posts Tagged ‘weekend w stolicy’
Niedziela w stolicy
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się ogląda, Się słucha, Łatka, tagged korekta (a), mama, Muzeum Narodowe, odsyłacz, Skrzypek na dachu, Teatr Żydowski, Warszawa, weekend w stolicy on 12 czerwca 2016| 4 Komentarze »
Weekendując w stolicy (przelotem przez niedzielę)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Z fotopuszki, Łatka, tagged babka, Delikatesy Esencja, mama, Pinokio, Sojuz, Warszawa, weekend w stolicy, zdjęcia on 13 lipca 2015| 1 Comment »
Z miesięcznym poślizgiem. Tekst miałem napisany już dawno, ale nie mogłem się zebrać do wybrania zdjęć.
Niedziela 14 czerwca 2015 r.
W nocy była ponoć nielicha burza (Pinokio hałasuje w pokoju ratując pranie schnące się na balkonie) i pijacka awantura pod blokiem, ale nic nie jest w stanie mnie obudzić. Na moment ocknąłem się w okolicach 5:30, parcie na pęcherz było jednak zbyt słabe, by wygrać z dalszą chęcią snu i zmusić mnie do wizyty w łazience. Wstaję dopiero w pół do dziewiątej i od razu zabieram się za kończenie wypisywania pocztówek. Moi gospodarze zaczynają się krzątać po mieszkaniu pół godziny później.
10:00 Telefon do domu. Mama jakoś sobie radzi. Nie chce za bardzo opowiadać o nocy i sobotnim wieczorze, więc mogę się domyślić, że było ciężko. W niedzielę już przed śniadaniem babka zdążyła ją wysłać do sklepu po truskawki.
10:30 Śniadanie na mieście (Delikatesy Esencja). Sojuz nie ma czasu/chęci/sił na spotkanie. Myślę, co zrobić z wolnym godzinami. Pinokio litościwie decyduje się dotrzymać towarzystwa w moich planach.
11:30 Przejażdżka metrem (obiema liniami) i wizyta na (pod właściwie) Stadionem Narodowym, która nie rozwiewa mojego nieprzychylnego nastawienia co do obiekt. Gdyby nie stojąca przy jednym z wejść socrealistyczna „Sztafeta”, całą wyprawę bym musiał uznać za męczącą i niepotrzebną.
12:30 Powrót do centrum i chybiony pomysł, by przejść się na Krakowskie Przedmieście do księgarni im. Bolesława Prusa. Przybytek okazuje się nieczynny więc tylko się zgrzałem (może nie było tak upalnie jak w sobotę, ale parno i uciążliwie) i odszedłem z niczym (brak mi nowego tomu „Lekcji muzyki” P. Orawskiego).
13:00 Odpoczynek w kawiarnianym ogródku na Nowym Świecie (Cava cup of pleasure) przy mrożonej herbacie i lodach.
14:00 Chmielna i księgarnia z tanią książka. Pinokio zostawia mnie w Dedalusie i wraca do domu, a ja przez pół godziny buszuję wśród półek, ograniczając się rozsądnie w swoich zakupach do pojemności torby.
14:50 Hoża i ostatnia godzina z panami W&W. Prysznic, lekka przekąska, szykowanie do podróży.
16:00 Gospodarze odstawiają mnie na przystanek ZTM przy Metrze Centrum i wsadzają do odpowiedniego autobusu, którym z dziesięciominutowym zapasem docieram na Dworzec Zachodni.
16:50 Odjazd do domu.
17:01 Już w drodze, ale jeszcze nadal w Warszawie → SMS z podróży (04)
19:23 Dojeżdżam do Ostrołęki → SMS z podróży (05)
22:00 Jestem w domu. Mama nie śpi, czeka, czyta. Zostało jej kilkanaście stron do końca „Buddy z przedmieścia”, więc nie chce już przerywać lektury. Przez chwilę rozmawiamy, jem kolację i biorę kąpiel.
23:00 Babka budzi się na moment, ale szybko ponownie zasypia. Mama kładzie się spać, a ja jeszcze odpalam komputer i prawie do pierwszej siedzę w sieci.
Dzień czterysta czterdziesty siódmy (sobota)
Posted in Lepszy rydz niż nic, tagged odsyłacz, plany, weekend w stolicy on 6 czerwca 2015| Leave a Comment »
Został tydzień na przygotowania do weekendu w stolicy. I na poczynienie planów odnośnie atrakcji, z których chciałbym skorzystać. Na razie zastanawiam się nad sobotnim wieczorem, czyby się nie wybrać na spotkanie z Krzyśkiem Tomasikiem w ramach Big Book Festiwalu. Tylko nie chce mi się targać z sobą „Seksbomb PRL-u”, bo to grubaśna książka.
Plany na najbliższych pięć godzin
Posted in Import z Onetu, tagged EEK, korekta (a), Pinokio, R/ZT, rozkład jazdy, Warszawa, weekend w stolicy on 7 grudnia 2006| 12 Komentarzy »
IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ
Km Godz. Nazwa przystanku
0 – 15:45 – Kętrzyn. Pewnie od razu zapadnę w drzemkę, bo co innego robić po ciemku w autobusie?
10 – 15:55 – Wilkowo
21 – 16:05 – Szestno
28 – 16:25 – Mrągowo
41 – 16:40 – Piecki
46 – 16:45 – Nawiady
49 – 16:48 – Mojtyny
53 – 16:53 – Stare Kiełbonki
61 – 17:00 – Spychowo
75 – 17:15 – Rozogi
88 – 17:30 – Myszyniec
108 – 17:50 – Kadzidło
128 – 18:25 – Ostrołęka
156 – 18:55 – Różan
170 – 19:10 – Szelków
187 – 19:40 – Pułtusk
225 – 20:20 – Legionowo
243 – 20:40 – Warszawa, rondo Starzyńskiego
245 – 20:45 – Warszawa, DK Gdański & Pinokio z bukietem czerwonych róż na powitanie :P
A tak.
Mój warszawski weekend zaczyna się już dzisiaj.






