Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Kinga Dunin’

Zakopane - JaszczurówkaUtylizację choinki przesunąłem na czwartek. Niech przestoi jeszcze przez Trzech Króli. Sypie się już straszliwie, ale wystarczy nie dotykać, a igły zostaną na drzewku. Dla świątecznego nastroju wytrzymam trzy dodatkowe dni bez dostępu do szafy i odkurzacza.
Do południa nie ruszam się z domu, czekając na listonosza. Komisyjny kalendarz powinien był przyjść przed Sylwestrem, ale poczta się nie spisała. Doręczyciel dziś dotarł dopiero po trzynastej. W przesyłce, jako dodatek ekstra, znalazłem dwie powieści Dunin (przygarnięte litościwie z facebookowej listy mpp „książek do oddania w dobre ręce”). A zupełnym bonusem była pierwsza tegoroczna widokówka. Z Zakopanego od Lidki.
Kalendarz Kd/sTP na 2016 rokZ braku pomysłu na obiad kupuje gotową mrożonkę – kartacze z mięsem.
Wieczór spędzam na OutFilmie (wykupiłem miesięczny dostęp i zamierzam to maksymalnie wykorzystać) oglądając „Dumnych i wściekłych”. Dawno nie trafił mi się film tak zabawny, wzruszający i pełen optymizmu.

Reklamy

Read Full Post »

Warszawa 2013.06.15

SAM_2077

Godz. 16:43. Plac Trzech Krzyży.

SAM_2079

Pod kościołem św. Aleksandra nieliczna pikieta przeciwników Parady.

SAM_2080

Chyba było za mną coś zabawnego. Bo nie wierzę, że ktoś się uśmiecha widząc, że chcę mu pstryknąć fotkę.

SAM_2081

Po środku transparent z nieśmiertelnym Każdy Polak kulturalny dba o przyrost naturalny”.

SAM_2082

Po lewej tradycyjnie – „Nie czerwona, nie tęczowa – tylko Polska narodowa”. Po prawej najdziwniejszy transparent sił narodowych – trzymana przez chłopaków (!) biała płachta z napisem „Chcemy męszczyzn a nie cioty”.

SAM_2085

SAM_2095

SAM_2098

Krzysztof Tomasik i Kinga Dunin. Myślałem, że mnie rozdepczą.

SAM_2101

SAM_2114

SAM_2116

Godz. 16:59. Ul. Bracka. Ryszard Kalisz już nie na platformie.

SAM_2117

W okolicach kościoła św. Aleksandra do naszej trójki (ja, Sojuz, Pająk) dołączył jeszcze jeden znajomy z forum – Dorian_Gray. Po krótkim przywitaniu zaproponował zmianę miejsca w kolumnie na jakieś ciekawsze, co nie spotkało oporu. Przenieśliśmy się ostatecznie za pomarańczową platformę Ruchu Palikota.

SAM_2118

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej i wiązanki pod tablicą Izabeli Jarugi-Nowackiej.

SAM_2119

Robert Biedroń chwilę wcześniej składał kwiaty pod tablicą.

SAM_2121
Delegacja z Rosji?

Ostatnia porcja zdjęć z Parady jutro.

Read Full Post »

Matka, ojciec, córka, syn, synowa, zięć to też ludzie. Jacyś ludzie, konkretni. Mamy okazję poznać ich lepiej niż innych, mamy też wobec nich pewne zobowiązania, nie wypieram się. Ale koniec końców albo ich lubimy, mamy z nimi dobry kontakt, albo nie. Ani z biologicznego faktu porodu, ani z płci potomka samo przez się nic nie wynika. Nie wierzę też w żadną metafizykę więzi rodzinnych. Rzecz jasna z przyczyn psychologicznych i socjologicznych są to związki specyficzne, ale ich najgłębszy sens jest podobny do sensu wszelkich naszych relacji z innymi ludźmi. Związek wymaga pracy, uwagi, słuchania, mówienia. Czasem jednak okazuje się niemożliwy. I nawet niekoniecznie trzeba szukać winnego tego stanu rzeczy.

Kinga Dunin

Wczoraj babka wymogła na mnie telefon na Śląsk. Tak chciała pogadać ze swoją jedyną wnuczką, że nie mogłem już jej odmówić i wykręciłem numer. Zanim przekazałem słuchawkę musiałem – pro forma – zamienić kilka słów z rodziną (ostatnio było babcine „Ty chyba Kaśki nie lubisz – w ogóle nie chciałeś z nią porozmawiać”).
– Nie zaglądasz do sieci? – spytał Romek – Na GG nigdy cię nie ma.
– Bo przeważnie mam wyłączony komunikator. Tzn – nie ujawniam się.
– Aha…
Dziś późnym popołudniem kuzyn zagadał, mimo widocznego czerwonego słoneczka przy moim numerze.
Romek:
Ina [córka] zdała maturę :) Jesteśmy szczęśliwi.
Przez chwilę zastanawiałem się, czy nie udać, że mnie nie ma, ale poczucie obowiązku przemogło.
Ja:
Pogratulować.
Romek:
Zakończył się pewien etap naszego życia, nasze dzieci są już dorosłe.
Ja:
Jedno. [kuzyni mają jeszcze chłopaka w podstawówce]
Romek:
Aż strach pomyśleć, że my w jej wieku byliśmy rodzicami.
Ja:
Czyli jak dobrze pójdzie [chyba raczej – źle] zaraz możecie zostać dziadkami.
Romek:
No nie wiem… Kasia cały czas mówi, że kocha dzieci…
Ja:
Aha, to możecie sobie zrobić jeszcze kilka
Romek:
Nie czuje się stary. Dziecko to coś dobrego. Człowiek staje się młodszy, miłość tez wraca i jest super :)
Ja:
[Ale pieprzenie!] Czyli nie macie się co zastanawiać – skoro to takie dobre.
Romek:
Ale jesteśmy wygodni :) Co – znowu w pieluszki? Jedna część rozumu mówi „tak” druga – „zastanów się”
Ja:
Teraz byłyby pampersy. Zresztą przy automatycznych pralkach i z pieluszkami tetrowymi nie ma problemu.
Romek:
A tak w ogóle, to co my widzieliśmy? Co możemy opowiedzieć wnukom?
Zacząłem się zastanawiać, czy kuzyn przypadkiem nie popił najpierw a konto sukcesu córki, a później nie siadł przy komputerze.
Ja:
Wnuki same zobaczą to, co zechcę. Opowieści dziadków w ogóle nie będą ich interesować.
Romek:
Mnie interesują.
Ja:
Teraz. [jak już nie masz dziadków] OK – na razie znikam z sieci [przerwałem brutalnie pogawędkę, bo zegar pokazał 17:50 – na AXN zaczynał się kolejny odcinek „Andromedy”] Będę później.
Romek:
Trzymaj się. I powiedz babci o naszym szczęściu :)

Read Full Post »