Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘W domu’

Trzeci dzień bez chęci do pisania, co najlepiej widzę po chińskim notesie. Na napoczętej w piątek pięćdziesiątej szóstej stronie zostało jeszcze miejsce na poniedziałkowe notatki. Ale doczytałem powieść Harlana Cobena, która wciągnęła mnie na tyle, że po odcinku „U Pana Boga w Królowym Moście” wracam do lektury, zamiast odpalić komputer i oddać się leniwemu netowaniu. To dopiero mój drugi thriller tego autora, więc pewnie nie powinienem się wypowiadać, ale w obu książkach dostrzegłem pewien schemat – rozbudowana, rozbuchana wręcz kryminalna scenografia maskuje bardzo prostą zbrodnię.

Dla osób religijnie niewrażliwych polecam nowy filmik Michała Witkowskiego z wycieczki do Lichenia (pomyśleć, że nie odwiodłem babki od finansowania budowy tego sacro-kiczu!) ➽ ➽ ➽ Witkowski w poszukiwaniu cudownej wody.

Read Full Post »

Śnieży, ale dość umiarkowanie. Mrozi też nieintensywnie (-4°C). Przy gotowaniu obiadu przesadziłem deko i pewnie będę dojadał kopytka jeszcze w poniedziałek. W dzień słucham radia (PR2) i wyłapuję ładne frazy¹ z audycji o Magdzie Umer. Wieczorem czytam „W domu” Cobena (opowieść niewątpliwie wciąga) i siedzę trochę nad wierszami Stefana Napierskiego, które wydają się niepokojące² i dość depresyjne w wymowie, więc się jeszcze zastanowię, czy nie skończyć spotkania z poetą na tomiku „Poemat” (1924).

_______
¹ Na przykład cytowany przez Grzegorza Turnaua fragment kołysanki „Pora dobrej nocy”:

We śnie mogą wszyscy wrócić.
We śnie możesz się nie smucić.

² Nawet w tekście niby o kocie (uwspółcześniłem pisownię wyrażeń z przed, przedemną, zwolna):

WIELKI KOT

W noc ciemną
Tu, nieopodal,
Skacze przede mną
Po stromych, księżycowych, rozjaśnionych schodach.

Jak głuche tętno
Dalekich rzek,
Z piętra na piętro
Bezgłośny bieg.

Wczepię się w ciszę!
Chwycę trzeszczącej poręczy!
(Na murze czarnym cienisty błysk) -—
I, nie słuchając, usłyszę
Podziemny pisk,
Który mnie dręczy
(W ciemności dwoje oczu rozwartych: oczu z tęczy).

Widzę: krąży przez letnie senne strychy,
Duszne od bielizny mokrej i brudnej,
Dwoje oczu, bezsenne szprychy,
Okrutne, balsamiczne, straszne i przecudne.

Słyszę: płowe wąsy się stroszą
I małe myszki uciekają w norę,
Małe serca tłuką mocno, beznadziejnie proszą,
Z wolna urzeczone przez spojrzenie różowe i chore.

Jestem najmniejszą z myszy,
Którą goni strach,
Wciąż za mną, wciąż przede mną gorąco dyszy,
Aż zdusi w kłach.

Jeszcze raz ujdę tobie, raz umknę sprzed ciebie,
I w popłochu zatrzasnę ciężkie drzwi mieszkania
Ale znów jesteś. Cień twój na progu się słania,
Abym krzyczący był w niebie!

Stefan Napierski, Poemat (1924) str. 30-31

Read Full Post »

Nie jestem pewny, czy zaczynanie znajomości z Myronem Bolitarem od jedenastego tomu cyklu Harlana Cobena (W domu) było dobrym posunięciem. Bohater nie spodobał mi się od pierwszego akapitu, w którym się pojawia. A Win, jego najlepszy przyjaciel, szlachtujący ludzi na powitanie, jest jeszcze bardziej antypatyczny. Mam nadzieję, że akcja powieści zrekompensuje mi te niedogodności, a może i sami bohaterowie pokażą się od lepszej strony i moje negatywne nastawienie do obu przejdzie w trakcie lektury. Oby.
+
W wieczornej poczcie znalazłem blogowy raport za grudzień. Jednak trzeba was trzymać krótko. Pokrzyczałem trochę i wszystkie statystyki poszły do góry:

Odwiedzający ↑24%
Wyświetleń ↑6%
Polubienia ↑26%
Komentarze ↑39%

_______
¹ Na stronie 19. Harlan Coben, W domu, przełożył z angielskiego Jan Kraśko (Wydawnictwo Albatros, Warszawa 2018):

Dwie minuty przed telefonem od Wina Myron Bolitar leżał nago na łóżku u boku oszałamiająco pięknej kobiety. Ciężko dysząc, zatraceni w rozkoszy, którą daje … hm, tylko rozkosz, oboje patrzyli na ozdobne sztukaterie na suficie.
– Rany boskie – sapnęła Teresa.
– Prawda?
– To było…
– Prawda?
Myron celował w postkoitalnych rozmowach.

² W znaczeniu, że w pierwszym rozdziale, ale nie wiedziałem, jak to lepiej ująć.

Read Full Post »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij