Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Pogoda podobna do sobotniej: poranek pochmurny, deszczowy, popołudnie (zwłaszcza późne) częściowo słoneczne. 22°C.
Ze spaceru rezygnuję, trochę z powodu pogody, trochę zmęczony czekaniem przez dziewięćdziesiąt minut na telefon od mamy. I cóż z tego, że moja bardziej racjonalna część już w pierwszej godzinie pomyślała, że matka pewnie znów wybrała się do kościoła. Pani Słowikowa była górą. Śniadaniową kawę dopijam do szesnastej. A później dochodzę do wniosku, że mógłbym się jeszcze wykąpać przed teatrem, bo ogolić to się musiałem na pewno. I już mi braknie czasu na obiad, bo wychodzę do zamku z półgodzinnym wyprzedzeniem (na Jemiole podsiadła mnie jakaś kobieta na ulubionej miejscówce wręcz na moich oczach!). Niepotrzebnie, jak się okazało, bo bramę na dziedziniec otwarto dopiero kwadrans przed przedstawieniem. A frajer jestem i się nie pcham, więc tym razem ubiegło mnie towarzystwo znajomej dentystki, zajmując miejsca dla siebie i na zapas (jedno dla kurtki, jak się ostatecznie okazało) i dla mnie zostało już najsłabsze skrajne. Nieważne.
„Sztuka” Yasminy Rezy okazała się nie tylko lekką komedią o artyzmie sztuki współczesnej, ale też całkiem poważnym dramatem o przyjaźni. Ale o tym to sobie zacząłem myśleć dopiero po zakończeniu przedstawienia. W trakcie dominowało rozbawienie wywołane zetknięciem trójki bohaterów ze sztuką nowoczesną ucieleśnioną w na pozór jednolicie białym obrazie (świadome oko miało dostrzec białe linie na białym tle) zakupionym przez najzamożniejszego z nich.
Do domu wracam około dziewiętnastej dwadzieścia i biorę się od razu do odgrzewania pierogów. Przed dwudziestą rozmawiam jeszcze raz z mamą, która dzwoniła w czasie mojej nieobecności z zamiarem zareklamowania gdańskiego koncertu „Nasza Solidarność. A to nam się udało!” z okazji 45. rocznicy powstania Solidarności.
Wieczór spędzam słuchając radia, od dwudziestej drugiej z Depeche Mode, bo w audycji Wieczór płytowy panowie Dziuba & Psikuta puszczają album „101” grupy.
Posts Tagged ‘sztuka’
Dzień osiemset czterdziesty piąty (niedziela)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się ogląda, Się słucha, tagged Depeche Mode, korekta Gupi Czesio, Krzysztof Dziuba, Letnia Scena Zamkowa, mama, obiad, pogoda, PR2, Przemek Psikuta, sztuka, teatr, Teatr Jaracza w Olsztynie, Teatr Jaracza w zabytkach Warmii i Mazur, Wieczór płytowy, Yasmina Reza on 31 sierpnia 2025| 24 Komentarze »



