Grono znajomych było w gruncie rzeczy wobec niego obojętne, nikt nie wiedział, jak nazywała się jego matka ani czy miał w dzieciństwie psa. Nic ich to nie obchodziło.
Remigiusz Ryziński, Hiacynt¹
Leniwy weekend między radiem, a komputerem, z dużą ilością spania.
Sobota
Na YouTUBE pojawiło się nagranie „Gołoledzi” Jeremiego Przybory, robię więc sobie powtórkę z muzykału.
Niedziela
Przy śniadaniu kończę jabłecznik kupiony na urodziny babki. W południe na dworze 0°C, a słonecznie jest nawet po czternastej. Babka z wieczorem trochę marudzi, ale idzie wytrzymać.
________
¹ Wojtek Szot w recenzji na FB skopał niemiłosiernie (i pewnie słusznie) najnowszą książkę Ryzińskiego. Ale to zdanie z opowiadania otwierającego tom ma dla mnie spory urok.



