Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Milva’

Było chłodno, ale słonecznie. Na dworze 6°C, w mieszkaniu 25, trochę już za ciepło. Wczoraj trochę mnie przewiało w kolejce do zieleniaka (a nawet miałem na sobie grubszą kurtkę!), na szczęście obywa się bez zdrowotnych konsekwencji. Śpię trochę dłużej, dostosowując do poczynań babki. Później dzielę uwagę między radio, a komputer, Po siedemnastej robię szybkie zakupy w pawilonie, zapominając przez ten pośpiech o cukrze, który razem z mlekiem stanowił główny powód mojego wyjścia do sklepu. Na obiad mam resztkę pierogów – pięć dla babki, pięć dla mnie. Przed kąpielą i odcinkiem „Koronera” mam jeszcze blisko dwie godziny na lekturę. Dzielę ten czas między „Nową Fantastyk改, zbiór wywiadów o domowych bibliotekach i „Andzię” biskupa Mańkowskiego.

[*]

A w Mediolanie w wieku 81 lat zmarła Milva.

___________
¹ Przy przeglądaniu majowego nowego wpadł mi w oczy początek opowiadania „Stos”²… i jakoś tak od ręki przeczytałem całość. A w trakcie nabrałem nieprzepartej chęci na więcej. W notce biograficznej podają, że autorka (Agnieszka Osikowicz-Chwaja) ma już na koncie dwie powieści fantasy z tego samego uniwersum i chyba je sobie zamówię.
²

Dwóch mężczyzn chwyciło wystające z bajora nogi i pociągnęło z całej siły. Woda zafalowała wraz z dryfującymi w niej białymi tulejnikami, które rozstąpiły się, pozwalając na wydobycie topielca. Po chwili sina twarz zaszorowała nosem w błocie, miażdżąc kaczeńce i świeża, wiosenną trawę.

Read Full Post »

Przy porządkowaniu szuflad (czynię miejsce na makulaturę) znajduję płyty, o posiadaniu których kompletnie zapomniałem. Niekiedy mam wręcz wrażenie, że widzę je po raz pierwszy w życiu. Jakieś Bachy, koncerty Vivaldiego, Kurt Weill… Wieczorem, porządkując pudła z kuchni, słucham złotych przebojów Steni Kozłowskiej (pokłosie znajomości z Robertusem; ciekawe, co się z nim teraz dzieje, od lat nie mamy już żadnego kontaktu). O posiadaniu tej płyty akurat pamiętałem, tyle, że nie miałem pojęcia, gdzie jest zapchana (w tej kategorii znalezisk najbardziej mnie ucieszyło trafienie na Bajki-Grajki z Porą na Telesfora). A po kolacji odpalam „Operę za trzy groszy” z Milvą i Ute Lemper. Że o tej płycie nie pamiętałem, to już w ogóle nie pojmuję. Przecież moja płytoteka to pewnie nie będzie nawet 1/20 tego, co ma Czartogromski. W wydaniach kupnych to jeszcze mniej („nielegalna kultura” smakuje bardziej?). Powinienem spokojnie ogarniać, co mam. A widać, że nie ogarniam.

Read Full Post »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij