Po pobieżnym przejrzeniu zawartości wynoszę na strych wiklinowy kosz spod maszyny do szycia. Na obiad jest szczawiówka na białej kiełbasie. Akurat przed dwunastą wpada na chwilę Kunegunda (ostatni dzień praktyki miała krótszy), więc mama odstępuje wnuczce swój kawałek kiełbasy. Samej zupy zostało mi jeszcze na jutro. Po trzynastej odprowadzam mamę do autobusu, robię małe zakupy w Biedronce i oddaję w bibliotece tom opowiadań Babkiny (Wichę przedłużam na czerwiec). Popołudnie przesypiam.
Posts Tagged ‘Kateryna Babkina’
Dzień dwudziesty drugi (środa)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się czyta, tagged Kateryna Babkina, korekta (R), Kunegunda, mama, Nikt tak nie tańczył jak mój dziadek, obiad, porządki on 31 Maj 2023| 24 Komentarze »
Dzień dwudziesty (poniedziałek)
Posted in Się czyta, Się ogląda, tagged 13 Ulica, Detektyw z wybrzeża, Kateryna Babkina, Nikt tak nie tańczył jak mój dziadek, obiad, plany, sprzątanie, Whitstable Pearl, żałoba on 29 Maj 2023| 34 Komentarze »
Zrobiłem porządek w jednej kuchennej szufladzie. Na obiad zjadłem ryż z jabłkami. Przeczytałem kilka kolejnych opowiadań Kateryny Babkiny z tomu „Nikt tak nie tańczył, jak mój dziadek”. Obejrzałem przegapiony w zeszłym tygodniu pierwszy odcinek nowego brytyjskiego kryminału „Detektyw z wybrzeża” (Whitstable Pearl). Zastanawiam się nad nocnym spacerem. Skoro pielgrzymka już za mną i odpadła potrzeba treningu, właściwie mógłbym sobie darować to wychodzenie z domu. Schudnę, nie schudnę – różnica tylko dla wynoszących zwłoki, a tym nie ma się co przejmować.



