Pogoda bez większych zmian. Znów się przejaśnia dopiero po południu. Na termometrze 13°C.
Mama drugi raz dzwoni o dwunastej. Wcześniej miała Barbarę na herbacie i nie mogła swobodnie porozmawiać. Po siedemnastej wychodzę na zakupy do Biedronki. Powinienem bardziej uważać¹, bo chyba znów przepłaciłem za towar, który miał być w promocji (tzn. zapłaciłem normalną cenę). Do dziewiętnastej (PR2, słuchowisko z Wasowskim) zdążam usmażyć pierwszą partię frytek (leniwy obiad). Po dwudziestej mam odcinek „Kości” (2×11) i „Inspektora Ricciardiego” (2×03)².
_______________
¹ Wziąć okulary i bardzo uważnie studiować wszystkie wywieszki z cenami.
² W drugim sezonie jakoś mniej mi się podoba ta włoska opowieść. Może przez przerost warstwy obyczajowej nad sprawami kryminalnymi? Bo te wszystkie wyjaśniane morderstwa jakieś takie blade są, nieciekawe i całkiem nieistotne przy natłoku problemów stałych bohaterów pierwszego i drugiego planu.





