Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Jerzy Wasowski’

Pogoda bez większych zmian. Znów się przejaśnia dopiero po południu. Na termometrze 13°C.
Mama drugi raz dzwoni o dwunastej. Wcześniej miała Barbarę na herbacie i nie mogła swobodnie porozmawiać. Po siedemnastej wychodzę na zakupy do Biedronki. Powinienem bardziej uważać¹, bo chyba znów przepłaciłem za towar, który miał być w promocji (tzn. zapłaciłem normalną cenę). Do dziewiętnastej (PR2, słuchowisko z Wasowskim) zdążam usmażyć pierwszą partię frytek (leniwy obiad). Po dwudziestej mam odcinek „Kości” (2×11) i „Inspektora Ricciardiego” (2×03)².

_______________
¹ Wziąć okulary i bardzo uważnie studiować wszystkie wywieszki z cenami.
² W drugim sezonie jakoś mniej mi się podoba ta włoska opowieść. Może przez przerost warstwy obyczajowej nad sprawami kryminalnymi? Bo te wszystkie wyjaśniane morderstwa jakieś takie blade są, nieciekawe i całkiem nieistotne przy natłoku problemów stałych bohaterów pierwszego i drugiego planu.

Read Full Post »

Wstaję bladym świtem, żeby zdążyć chleb kupić u Mistrza Jana przed emisją radiowej wersji muzykału „Medea, moja sympatia” (PR2). A tu się później okazuje, że moje poświęcenie było zbyteczne, bo nagranie już od jakiegoś czasu hula po YouTUBE. Gdybym sprawdził przed audycją (najlepiej wczoraj), a nie po, bym się wyspał i pewnie nie skasował folderu z koncertami zamiast pustego. Bo z niedospania przy porządkowaniu dysku kliknąłem nie to, co trzeba i się pozbawiłem na amen nagrań Tima Meada i Emőke Baráth. Będę miał nauczkę na przyszłość i motywację żeby wrócić do normalnego kasowania, za pośrednictwem kosza.

Read Full Post »

Za oknami biała zima. W nocy spadło tyle śniegu, że się utrzymał przez cały dzień i pewnie jutro jeszcze poleży. Zwłaszcza jeśli temperatura znów będzie oscylowała wokół 1°C. Babka śpi słabo, w nocy ględzi, w dzień domaga się uwagi. Ciśnienie ma w normie, więc nie bardzo wiem, co mógłbym zrobić poza dotrzymywaniem jej towarzystwa. Na wyjście, nawet po świeży chleb, brak chęci. Na lekturę brak warunków. Słucham radia. I puściłem sobie trzeci krążek z wydawnictwa „No i jak tu nie słuchać Piosenek Starszych Panów?” z utworami z „Gołoledzi”. Nie jestem wielkim fanem Starosteckiej, ale w uduchowionej gołoledziowej kreacji nawet ją lubię i z chęcią bym ponownie obejrzał cały muzykał.

Read Full Post »

Wieczorem prawie przez dwie godziny szukam czwartej części wydawnictwa „Radiowy Kabaret Starszych Panów”. Wszystkie płyty powinny były stać w komplecie na tej samej półce, co książki Przybory. Powinny, ale nie stały. Przejrzałem cały regał, od góry do dołu i nawet pod spodem (i pająki coś łapią w te pajęczyny snute pod meblami?). Komodę. Szafkę w przedpokoju. Wszystkie płyty, włącznie z tymi w pudełku pod szafą. Kamień w wodę. „Ktoś ukradł? Ale kto? Nie, niemożliwe. Czwarta część, czyli słuchałem tego na końcu… a później nie odstawiłem na miejsce? Ale przecież nigdzie indziej nie mógłbym odstawić. Nie, rano trzeba będzie wybebeszyć regał, bo to musi gdzieś tam być, może w drugim rządzie” – pomyślałem ponuro. Ponuro, bo wyciągnięte książki mają dziwną tendencje do puchnięcia i nigdy nie da się zmieścić z powrotem wszystkich na opróżnionych półach. A później mój wzrok padł na pudełko przy biurku, w którym kiedyś trzymałem świeżo słuchane płyty. „Eeee… Niemożliwe. Tam jest tylko Jaroussky i archiwalne CD-R zgrane na dyski zewnętrzne…”. Ale zajrzałem… i bingo!
A później się okazało, że te moje poszukiwania były zupełnie niepotrzebne. Bo nowe wydawnictwo Fundacji Wassowskich i Kameleon Records to zestaw piosenek z „Kabaretu Jeszcze Starszych Panów”. Czego nie doczytałem oglądając okładki, a gdybym doczytał, bym nie powątpiewał w informacje, że ze stu piosenek aż 72 wcześniej nigdzie nie opublikowano.

Read Full Post »

IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ

Zainstalowałem w piątek Kazaa Lite Resurrection. I stąd pewna moja blogowa nieobecność. Wpadłem w prawdziwy amok (zadziałał urok nowości) – ściągam piosenkę za piosenką nawet nie nadążając z przesłuchiwaniem kolejnych utworów.
Najpierw było – „Łał, to teraz mogę poznać więcej przebojów Kaiti Garbi!” Po kilkunastu mp3 przyszło mi do głowy, że przecież z przebojów Doris Day nawet „Que Sera, Sera” (Whatever Will Be, Will Be) nie mam. Przepuściłem Doris przez kazaaową wyszukiwarkę i dorzuciłem do listy. A potem zachciałem sprawdzić, czy wśród trzech (prawie) milionów użytkowników programu są osoby, które słuchają piosenek z Kabaretu Starszych Panów… i połowa (druga) sobotniego dzionka upłynęła mi na kompletowaniu pełnej dyskografii piosenek spółki autorskiej J. Przybora & J. Wasowski. Wreszcie miałem okazję posłuchać znanego tylko z lektury „Listu” (Irena Kwiatkowska) i „Tanga Rzepichy” , i przypomnieć sobie dawno nie słyszaną „Balladę z trupem” i… jestem nadal w trakcie ściągania mp3.

Read Full Post »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij