
Do południa momentami jest nawet słonecznie, później zaczyna znów padać i przestają być widać, jak strasznie brudne mam okna (szyby) w pokoju. Babka od rana z niskim ciśnieniem, głównie śpi. Większość popołudnia spędzam przy komputerze, słucham radia, coś tam czytam w sieci, coś tam piszę, trochę się męczę z limerykiem o pokurczu Kurylle. Na obiad gotuje tylko makaron – babce podaję z jogurtem, sobie na mleku. Wieczorem przez chwilę czytam i znów wracam do komputera.
Posts Tagged ‘Jan Kuryłło’
Dzień dwa tysiące sto pięćdziesiąty pierwszy (wtorek)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się czyta, Się słucha, Z fotopuszki, tagged babka, Bazyli, Czarownica piętro niżej, Jan Kuryłło, Księga strachów, limerykiada, Marcin Szczygielski, obiad, pogoda, PR2, Wydawnictwo Bajka, Zbigniew Nienacki, ZNienacka on 4 lutego 2020| 6 Komentarzy »



