Nic ciekawego, a nieciekawego sporo. Chociaż nie, wróć. „Gołoledź” w wykonaniu Dudka (kabaretu) jest całkiem interesująca. Mimo technicznej niedoskonałości i faktu, że Zawadzka jest mniej eteryczna od Starosteckiej. Ale pliki mp3 dostałem od Czartogromskiego dopiero pod wieczór, a wcześniej jest, jak jest. Czy też było, jak było. Ze spraw bardziej przyziemnych – zabrałem geranium z klatki schodowej, bo za ciepło już miało na oknie (centralne nadal grzeje) i zaczęło marnieć. Jutro zrobię jakąś zagrodę z włókniny na balkonie i wystawię donice na dwór.
Posts Tagged ‘Gołoledź’
Przelotem (#2855-2856)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się czyta, Się ogląda, Się słucha, Łatka, tagged babka, cytat, Gołoledź, Hiacynt, Jeremi Przybora, muzykał, pogoda, PR2, Remigiusz Ryziński, Wojciech Szot, YouTUBE on 9 stycznia 2022| 27 Komentarzy »
Grono znajomych było w gruncie rzeczy wobec niego obojętne, nikt nie wiedział, jak nazywała się jego matka ani czy miał w dzieciństwie psa. Nic ich to nie obchodziło.
Remigiusz Ryziński, Hiacynt¹
Leniwy weekend między radiem, a komputerem, z dużą ilością spania.
Sobota
Na YouTUBE pojawiło się nagranie „Gołoledzi” Jeremiego Przybory, robię więc sobie powtórkę z muzykału.
Niedziela
Przy śniadaniu kończę jabłecznik kupiony na urodziny babki. W południe na dworze 0°C, a słonecznie jest nawet po czternastej. Babka z wieczorem trochę marudzi, ale idzie wytrzymać.
________
¹ Wojtek Szot w recenzji na FB skopał niemiłosiernie (i pewnie słusznie) najnowszą książkę Ryzińskiego. Ale to zdanie z opowiadania otwierającego tom ma dla mnie spory urok.
Dzień dwa tysiące osiemset piętnasty (poniedziałek)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się słucha, tagged babka, CD, Elżbieta Starostecka, Gołoledź, Jeremi Przybora, Jerzy Wasowski, muzykał, No i jak tu nie słuchać Piosenek Starszych Panów?, pogoda, PR2 on 29 listopada 2021| 19 Komentarzy »
Za oknami biała zima. W nocy spadło tyle śniegu, że się utrzymał przez cały dzień i pewnie jutro jeszcze poleży. Zwłaszcza jeśli temperatura znów będzie oscylowała wokół 1°C. Babka śpi słabo, w nocy ględzi, w dzień domaga się uwagi. Ciśnienie ma w normie, więc nie bardzo wiem, co mógłbym zrobić poza dotrzymywaniem jej towarzystwa. Na wyjście, nawet po świeży chleb, brak chęci. Na lekturę brak warunków. Słucham radia. I puściłem sobie trzeci krążek z wydawnictwa „No i jak tu nie słuchać Piosenek Starszych Panów?” z utworami z „Gołoledzi”. Nie jestem wielkim fanem Starosteckiej, ale w uduchowionej gołoledziowej kreacji nawet ją lubię i z chęcią bym ponownie obejrzał cały muzykał.



