Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Filip Zawada’

27°C. Słonecznie.
Przed południem zaciemniam pokój i podłączam babce wentylator. Obiad po dziewiętnastej, dla babki makaron na słodko (z jogurtem poziomkowym?), u mnie na słodko-kwaśno (z kupnym sosem pomidorowym z biedronkowej promocji). Później większe zakupy w pawilonie (Gama, d. Nemezja) i chwila nad książką. Najnowszy Zawada poszedł w odstawkę i czytam aktualnie po dwa reportaże Marzeny Mróz-Bajon¹ z tomu „Domy pisarzy”. Bez większego zachwytu, ale i bez irytacji, bo książka kosztowała mnie tylko jednego SMS-a (1,23 zł brutto) do Dwójki (PR2).

________
¹ Prywatnie żona reżysera Filipa Bajona.

Read Full Post »


31°C, ale z lekkim zachmurzeniem. A przed dziewiętnastą trochę popadało (burze słychać gdzieś daleko w okolicy), więc szybciej można otworzyć balkon i odetchnąć chłodniejszym powietrzem. Przed śniadaniem wychodzę do zieleniaka po kolejną kobiałkę truskawek, wieczorem uzupełniam w pawilonie zapasy soków. Babka drzemie w miarę spokojnie pod wentylatorem. Ja trochę netuję, trochę próbuję czytać, ale najnowsza powieść Filipa Zawady nie dorównuje rewelacyjnej „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. A może się uprzedziłem po krytycznej ocenie Piotra Kofty? W każdym razie lektura idzie mi dość słabo.

Read Full Post »

Po ciepłej nocy ciepły dzień. Odwilż na całego. Przy obiedzie kończę wreszcie (uff!) nasmażone w środę kotlety. Wieczorem przeglądam nowy numer „Książek. Magazynu do czytania” (do listy zakupów dorzucam dwa tytuły; nad albumową „Andzią” jeszcze się zastanowię, ale nowej powieść Filipa Zawady raczej nie odpuszczę). I próbuję doczytać tomik wierszy Arno Holza, bo z biblioteki już spłynęło przypomnienie, że powinienem zwrócić pożyczone książki.

Read Full Post »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij