Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Bruno de Sa’

27°C. Słonecznie.
Sporo radia, wyjątkowo nie tylko Dwójki. I w sumie się zastanawiam, czy Orlińskiego we wtorek też nie posłuchać na BBC Radio 3¹. W sobotę miałem jakieś problemy z odbiorem PR2 w Internecie i nie nagrałem świdnickiego występu Bruna (Brunona?) de Sá.
Krótki spacer (na cmentarz i z powrotem) dopiero po osiemnastej trzydzieści. Później lekki obiad (makaron, jogurt) i dwa odcinki duńskiego kryminału o międzynarodowym handlu żywym towarem (DNA, drugi sezon; z Carstenem Bjørnlundem w roli szwarccharakteru².

_______
¹ Proms 2024: Prom 7: Late Night Italian with Jakub Józef Orliński
² Gdybym go zobaczył najpierw tu, a nie w „Ricie”, pewnie by mi się mój Duńczyk nie skojarzył z Duńczykiem.

Read Full Post »

Kunegunda zjawiła się przed osiemnastą.
– Wchodź, wchodź, otwarte! – krzyknąłem z pokoju, gdy rozległ się dzwonek do drzwi.
Wiedziałem, że to bratanica. Mama uprzedziła mnie telefonem, że młoda wybiera się do miasta.
– Cześć stryjek – przywitała się Kunegunda.
– Zaraz do ciebie przyjdę, tylko poprawię babci łóżko.
Szybko zwałowałem poduszki, przykryłem babkę kołdrą i wyszedłem do przedpokoju.
– Przywiozłam twoje dzienniki – powiedziała Kunegunda wręczając mi dwie wypchane makulaturą torby.
Nie pamiętałem, że aż tyle tego na wsi zostało.
– Dzięki.
Odebrałem pakunki i rzuciłem na łózko w pokoju.
– Pomyślałam, że wyręczę babcię – wyjaśniła Kunegunda.
Przy ostatniej wizycie mamy poprosiłem, żeby poszukała pudła z moimi zapiskami i korespondencją¹ (i dodatkowo egzemplarza „Forteli Jonatana Koota” który dostałem na zakończenie IV klasy podstawówki za wzorowe czytelnictwo „oraz aktywny udział w zajęciach Biblioteki”).
– A to mój kolega. Ingwar – Kunegunda przedstawiła mi drobnego chłopczyka stojącego za nią w mrokach przedpokoju.
Bo przyjechała do miasta samochodem. Ze starszym kolegą².
– Ingwar – powiedział Ingwar.
– Darek – odpowiedziałem, ściskając wyciągniętą do powitania dłoń.
– Może chcecie coś wypić? Soku, herbaty? Posiedzicie chwilę? – spytałem Kunegundy.
– Ja tylko z łazienki skorzystam i polecimy.
– Macie jakieś plany? Gdzieś się wybieracie? – zwróciłem się do Ingwara.
– Jak przestanie padać, to pewnie gdzieś zajdziemy.
– To zapraszam… – wskazałem ręką w stronę kuchni i nowych krzeseł. – Można usiąść i poczekać.
– Dziękuje, ale tu w fotelu też będzie dobrze – odpowiedział Ingwar, siadając w fotelu stojącym w przedpokoju przy stoliku z telefonem.
Siadł i od razu wyciągnął komórkę.
– Jak uważasz…
Na szczęście Kunegunda nie korzystała z łazienki długo, więc uniknęliśmy chwili krepującego milczenia (lub – co gorsze – jakichś niezręcznych pytań z mojej strony).

Reszta wieczoru mija mi na słuchaniu nowej płyty Bruna De Sa i podklejaniu grzbietu powieści Przymanowskiego, której nie posłużyło intensywne użytkowanie przez małoletnią Kunegundę³.

__________
¹
– Przed remontem było na dolnej półce regału po prawej, ale teraz to nie mam pojęcia gdzie stoi. Mam nadzieję, że w ogóle jeszcze jest.
– Na pewno jest. Nie wyrzucałam żadnych twoich rzeczy.
Okazało się, że jest i nawet nadal stało tam, gdzie powinno stać.
² Wiem od mamy, której przedstawiała Ingwara jakoś pod koniec wakacji, że to tegoroczny maturzysta. I że młoda poznała go na osiemnastce u koleżanki.
³ Bratanica – że przypomnę czytelnikom, którzy są tu od niedawna, a zaniedbali lekturę archiwalnych wpisów – w wieku przedszkolnym lubiła przy wizytach u moich rodziców oglądać okładki wyciąganych z półek książek.

Read Full Post »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij