
Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ I znów nie pospacerowałem w nocy. Wczoraj wystraszyła mnie nadciągająca burza, która ostatecznie przeszła bokiem i skończyła się kilkoma odległymi grzmotami i niemrawym, pięciominutowym deszczem. Dziś tuż pod blokiem spotkała mnie słaba mżawka, przy której na dwoje babka wróżyła: przejdzie w intensywny deszcz albo nie przejdzie. Że zostawiłem otwarte drzwi balkonowe, postanowiłem nie ryzykować i wróciłem do domu.
Z wydarzeń ukulturniających minionego piątku – o siedemnastej byłem na dziedzińcu zamkowym wysłuchać i obejrzeć spektakl „Kiedy mnie już nie będzie – wywiad z Agnieszką Osiecką”, który okazał się półamatorskim występem trzech tegorocznych maturzystek z profesjonalnym akompaniatorem i nauczycielem informatyki (?) w roli dziennikarza wywiadującego Osiecką. Rozmowę z poetką przeplatały piosenki jej autorstwa, śpiewane przez dwie młodziutkie wokalistki. W sumie wyszło to wszystko całkiem zgrabnie i słusznie spodobało się zgromadzonej dość licznie na zamkowym dziedzińcu publiczności.
__________
¹ – Jakie fajne dziewczyny, młodziutkie takie – zachwycały się siedzące za mną starsze panie.
Posts Tagged ‘Bonifacy’
Dzień trzydziesty ósmy (piątek)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się ogląda, Się słucha, Z fotopuszki, tagged Bazyli, Bonifacy, cudARTeńka, Filemon, korekta (R), pocztówka, pogoda, spacer, spektakl, z przypisem, zamek, Zofia, Łódź on 16 czerwca 2023| 10 Komentarzy »



