5:50 Pobudka.
Problemy z komórka. W piątek rozładowałem do końca baterię. Przez noc telefon był podłączony do ładowarki, a rano się okazało, że nie mogę maszynki uruchomić. Po kilku dramatycznych telefonach wyjaśniło się, że jestem ciapa, a komórka jest zwyczajnie wyłączona.
7:30 Satykowie.
Zabieram agawę. Zbyt się rozrosła, by ją nadal trzymać na balkonie. Babka doszła do wniosku, że na lekarstwo wystarczy jej aloes, Lidka kwiatka nie chciała, więc oddałem roślinkę Satykowej.
8:05-17:15 W Gardenowie (siedlisko nad rzeką).
Wiata – do śniadania tynkowanie, później wylewanie posadzki. Satykowa komórką pstryka fotki.
– Do dokumentacji budowy – wyjaśnia.
Wszystko fajnie, tylko po kiego czorta ujmuje mnie – takiego brudnego i oberwanego – w kadrze?
17:45 W domu.
Na obiad resztki leczo. Babka zostawiła mi tak mało, że muszę dojeść kanapkami.
18:30-23:15 PR2. „Muzyka w Raju”, czyli transmisja trzech koncertów z Paradyża.
Padam przed 24.
Posts Tagged ‘agawa’
Dzień dwudziesty pierwszy (sobota)
Posted in Się słucha, Z pamiętnika robola, Łatka, tagged agawa, babka, Gardenowo, komórka, Muzyka w Raju, Paradyż, posadzka, PR2, Satykowa, Satykowie, siedlisko nad rzeką, wiata on 18 sierpnia 2012| 23 Komentarze »
Piątek
Posted in babka, Lepszy rydz niż nic, tagged agawa, babka, jesień, obawy, pogoda on 14 października 2011| 25 Komentarzy »
Zabrałem agawę z balkonu i zniosłem do pralni. Babka boi się przymrozków.



