23°C. Spore zachmurzenie.
W porze obiadu mam Pawła z Barbarą. Przez godzinę. Wyjątkowo zgodnych. Bratową poczęstowałem zupą. Bratu pomogłem rozwiązać problem z nową komórką, z której nie mógł się dodzwonić do żony.
Przed osiemnastą wychodzę na kolejny koncert Letniej sceny zamkowej. Tym razem z bałkańskim folkiem zjechał do Kętrzyna międzynarodowy zespół Jezve¹.
Wieczorem (wczesną nocą) netuję leniwie, oglądając kolejne shorty z Shawnem Guptą².
_______
¹ Jezve, polsko-węgiersko-grecki zespół grający urbanfolk, muzykę świata inspirowaną folklorem Bałkanów i Europy Wschodniej.
² W sumie nawet nie wiem, jak to wyszło. Nie planowałem. Zajrzałem tylko po coś na YouTUBE, może sprawdzić, czy są jakieś klipy Jezve? Algorytm mi podsunął na główniej stronie Guptę, a ja się nie oparłem.




No proszę, sam masz opory by wymienić telefon, ale w nowinkach jesteś lepiej ogarnięty od brata 😉
Być może bratu w ogóle nie zależało na rozwiązaniu problemu.
Pewnie tak, jeśli ma problemy z dzwonieniem tylko i wyłącznie do żony 😉
Miał jej numer na liście zablokowanych kontaktów i twierdził, że w nowym telefonie nie ma opcji, by ja z tej listy usunąć.
Chyba nie dałabym rady nastawić się na dłuższe słuchanie.
Bardzo energetyczne, skoczne, żywe. Podobało mi się.
Bardziej do słuchania na żywo.
Z nagrań też bym pewnie mógł, gdyby był jakieś nagrania. Zespół jest młody, chyba w zeszłym roku debiutował, więc na razie nie ma za bardzo czym się pochwalić w sieci.