Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Zadra’

IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ

Moje (moje?) sobotnie czytanie

Zawiozłem kwartalnik do domu. Zastanawiam się tylko co mną powodowało – chęć namówienia rodziny na lekturę, czy może zwyczajnie chciałem pochwalić się znajomością (że na razie wirtualną nieistotny szczegół) z Krzytomem?
Brat od razu powiedział NIE.
– Feministki przypominają mi Żydów tropiących wszędzie antysemityzm – stwierdził.
Mama była bardziej uległa.
– Przeczytałam dwa artykuły¹- powiedziała odnosząc pismo do pokoju – ale nie interesuje mnie ta tematyka. Już wolę posiedzieć wieczorem nad „Wampirem Lestatem”. ²
– A powinna się mama zainteresować i tym, co mają do powiedzenia feministki.
– Mam swoje lata i swoje poglądy.
– Przecież feministki to nie tylko same młode kobiety. Magdalena Środa jest gdzieś w mamy wieku.
– I tak się ostatnio podłożyła. Powinna sobie zdawać sprawę z tego w jakim kraju żyje i dobrze zastanowić zanim coś powie.³
Jak zwykle największe zainteresowanie lekturą czegoś egzotycznego wyraził ojciec. Przez weekend przeczytał wszystko, włącznie ze stopką redakcyjną.

_____________
¹ Na pewno Marty Spychalskiej „N jak nietolerancja”, bo od tego kazałem zacząć – wiem, że kiedyś mama oglądała ten serial.
² Powieść Anne Rice – drugi tom (po słynnym i powszechnie znanym – choćby z ekranizacji – „Wywiadzie z wampirem”) Kronik wampirów.
³ Ale przekonałem ją jeszcze do tekstu Agnieszki Radomskiej „Ciężki przypadek – kobieta”, (fajnie, że rzecz jest dostępna w sieci. Szczerze polecam!) który zbulwersował ją na tyle („Jak ona mogła znieść takie upokorzenie?! Ja bym nie wytrzymała i od razu wyszła trzasnąwszy drzwiami!”), że pewnie jeszcze sięgnie do kwartalnika.

Read Full Post »

IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ

Notatki z brulionu (str. 165)

Dzień był paskudny, ponury (i nie mam tu na myśl zaokiennej aury), taki w ogóle do dupy. Jedyny jaśniejszy akcent – w skrzynce znalazłem adresowaną do siebie przesyłkę. Już na sam widok tej szarej (beżowo-jajecznicowej?), dużej koperty zrobiło mi się jakoś weselej. Od razu wiedziałem, że to obiecany przez Krzytoma autorski numer Zadry.
Nie spieszyłem się z rozpakowywaniem zawartości (radość z oczekiwania). Zrobiłem zakupy, poczekałem aż w chacie zrobi się ciszej, usiadłem przy biurku i…

…koperta zaadresowana w interesujący sposób. Po raz pierwszy spotkałem się z pisaniem kodu pocztowego nad nazwą miejscowości. Przesyłka priorytetowa. Miło, ale nie było trzeba – dodatkowy wydatek – aż mi teraz lekko głupio (bo dopominałem się w mailu: „Gdzie obiecana ZADRA, gdzie obiecana ZADRA, gdzie…”)…

W środku kartka, krótki list-dedykacja (słyszysz/czytasz Walpurg? Dlaczego w przesyłce od Ciebie nie znalazłem żadnego miłego, skreślonego własnoręcznie liściku?) – przyglądałem się przez chwilę charakterowi pisma Krzytoma. Te zawijasy przy „j” i „y” są całkiem interesujące.
Już pobieżne przejrzenie numeru ZADRY napełniło mnie pewnym optymizmem. Artykuły wydały się interesujące i napisane w przystępny – nawet dla mnie) sposób.
Lekturę zacząłem oczywiście od tekstu nadawcy (zaczynam pojmować skąd określenie – prasoholik). Potem była recenzja Kinga Dunin (pamiętam, że o dziennikach Sandora Maraia mówiła w „Dobrych książkach”) i rzecz o serialu „M jak miłość” (próbowałem oglądać, gdy pojawił się tam wątek gejowski, ale nie dałem rady. Już wolę „Modę na sukces”).

sobota, 2005.01.22

Read Full Post »

IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ

Kolejne przykazanie – mam nie odstraszać pesymizmem.
Tyle, że nie mam ochoty wrzucać kolejnego tekstu o babce. Ani o odbiorze ZADRY (chociaż rzecz w brulionie, opracowana czeka tylko na przepisanie) – wiem, Krzytom w prawie się domagać – jakby nie było wykosztował się na przesyłkę. Ale nie potrafię się zmobilizować.
Wczoraj po raz kolejny… przelało się. To chyba najwłaściwsze określenie.
Dziś jest już prawie normalnie. Czy też raczej – powoli dochodzę do stanu normalności.
W wieczornej rozmowie z Anonimową B jej subiektywne podejście do sprawy spotkało się z moim egoizmem i przez moment było nawet zabawnie. Teraz zabrałem się za pisanie maila i…
Lepiej zrobię sobie jednak krótki urlop od netu.

Read Full Post »

IMPORT Z ONETU

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ

Antonita Rozkraczona zaczęła wciągać na nogi brudne pończochy.

* * *

Wyjaśniając sprawy techniczne – cedzę w trosce o słaby wzrok Anonimowej B, która narzeka na dłuższe blotki. Przypuszczenia, że chodzi mi o nabicie statystyki są ze wszech miar niedopuszczalne.

* * *

Pogadałem dziś z Fryderykiem na GG. Wygląda, że moje pośrednictwo zakończyło się sukcesem i facet zamieszka od lutego w GejHousie. Naszły mnie w związku z tym kolejne wątpliwości. Zastanawiam się (wiem, że głupio ale tak mi przyszło do głowy):

Czy Robertus będzie miał do mnie pretensje, jeśli Fryderyk okaże się nieciekawym lokatorem lub dojdzie miedzy nimi do jakichś nieporozumień?

Czy Leno się na mnie pogniewa, jeśli Fryderyk odbije mu Robertusa? :P

W każdym razie co się stało…

* * *

Defragmentowanie dysku zakończyło się niepowodzeniem. Po trzech godzinach restartów programu z minutową częstotliwością i wykonaniu pracy w 45 % poddałem się.

* * *

Pierwsza refleksja po lekturze ZADRY:

O mnie też należało by powiedzieć, że nie potrafię wziąć odpowiedzialności za własne życie, działam bezrefleksyjnie, nie myśląc o swoim (własnym?) dobru.

Read Full Post »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij