W południe kwadrans w mieście, uznajmy, że był to spacer. Na obiad pierogi z twarogiem. W nocy po odcinku „Star Treka” i „Roswell” (jestem już na bieżąco). Babka głownie drzemie i nie oczekuje zbyt wiele uwagi.
Posts Tagged ‘Star Trek: Discovery’
Dzień tysiąc osiemset dwudziesty siódmy (niedziela)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się ogląda, Łatka, tagged babka, obiad, Roswell New Mexico, Star Trek: Discovery on 17 marca 2019| 2 Komentarze »
Przelotem (#1811-1814)
Posted in Forum, Lepszy rydz niż nic, Się ogląda, Się słucha, Łatka, tagged Broken, Cena, O mnie się nie martw, PR2, Roswell New Mexico, Roswell: W kręgu tajemnic, Sean Bean, seriale, Star Trek: Discovery, Teatr Telewizji, The 100, TVP1, TVP2, Waldemar Łysiak on 4 marca 2019| 8 Komentarzy »
Piątek
Zaczął się dziesiąty sezon „O mnie się nie martw”. Definitywna rezygnacja z bohaterki granej przez Joannę Kulig może wyjdzie serialowi na dobre. Na razie jest nowa, gorsza czołówka i chyba więcej finezji w lokowaniu produktów, bo żadna nachalna reklama nie rzuciła mi się w oczy.
Sobota
Szkoda, że finisz piątej serii „The 100” nie jest końcem serialu. Jakoś nie mam nadziei, że w nadchodzącym sezonie zmieni się coś oprócz scenerii. Nieustanne mordowanie się wieńczone kolejnymi końcami świata zaczyna nużyć.
W ramach odmiany sięgam po „Broken” z Seanem Beanem w roli katolickiego księdza. Po opisie w „Kinie” spodziewałem się mrocznego odpowiednika „Księdza Mateusza”. I jest dość traumatycznie i ponuro, choć jak na razie niezbyt kryminalnie. Ale za mną dopiero pierwszy odcinek.
Niedziela
Dzień z radiem. W nocy oglądam odcinek „Star Treka: Discovery” (2×07; Anthony Rapp nadal budzi lekką antypatię, sam serial pozostawia letnim), a później nowość na mojej serialowej liście, czyli „Roswell, New Mexico”. Zwabili mnie atrakcyjni (wizualnie) aktorzy i wątek gejowski. Niestety rzecz rozczarowuje. Panowie grają wyjątkowo drętwo, a wszystkie tajemnice dostajemy już od razu na tacy. Zamiast tego remake’u byłoby lepiej obejrzeć ponownie „Roswell: W kręgu tajemnic”.
Poniedziałek
Wieczór z Teatrem Telewizji i „Ceną” Waldemara Łysiaka. Przedstawienie oglądało się całkiem dobrze, a ideologiczny umiar autora (adaptatora powieści?) nawet mnie zaskoczył na plus. Chwała NSZ była głoszona dość nienachalnie, a o współpracy AL z gestapo wspomniano tylko raz.
Dzień tysiąc siedemset osiemdziesiąty piąty (niedziela)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się ogląda, Łatka, tagged Anthony Rapp, babka, ból głowy, sen, Sonequa Martin-Green, Star Trek: Discovery on 3 lutego 2019| 4 Komentarze »
Pod południu rozkłada mnie ból głowy. Szczęśliwie babka też jest do niczego, więc nie muszę się przejmować ani szykowaniem obiadu, ani niczym innym. Po siedemnastej pakuję się do łóżka i śpię prawie do dwudziestej trzeciej. W nocy, po kąpieli, kończę pierwszy sezon „Star Trek: Discovery”. Mam nadzieje, że w drugim pojawią się jacyś wzbudzający sympatię bohaterowie. Na razie przestałem patrzeć z niechęcią na panią Martin-Green (w „The Walking Dead” też mnie irytowała) i Anthony’ego Rappa, ale to trochę mało.
Dzień tysiąc siedemset osiemdziesiąty czwarty (sobota)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się ogląda, Łatka, tagged Star Trek: Discovery on 2 lutego 2019| 2 Komentarze »
Oglądam „Star Trek: Discovery”. Bez zachwytu, a nawet wręcz przeciwnie.



