Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Orlando furioso’

Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ

Upał męczy przez cały dzień. Wieczorem w pokoju temperatura sięga 30°C.
Rano (mleczarz zrobił nam pobudkę już o 8:15!) netuję. Po śniadaniu zagłębiam się w „Starcie królów” i czytam (z krótką przerwą na podgrzanie obiadu) do szesnastej. Później mam godzinny spacer i wracam do komputer, by czekać na wieczór operowy Dwójki z operararowym „Orlandem furioso” Antonia Vivaldiego.
O poniedziałku i ciężkim tygodniu (smalić ma podobno do czwartku) usiłuję w ogóle nie myśleć.

Edycja estetyczna 2019.12.28

Read Full Post »

Upał męczy przez cały dzień. Wieczorem w pokoju temperatura sięga 30 °C.
Rano (mleczarz zrobił nam pobudkę już o 8:15!) netuję. Po śniadaniu zagłębiam się w „Starcie królów” i czytam (z krótką przerwą na podgrzanie obiadu) do szesnastej. Później mam godzinny spacer i wracam do komputer, by czekać na wieczór operowy Dwójki z operararowym „Orlandem furioso” Antonia Vivaldiego.
O poniedziałku i ciężkim tygodniu (smalić ma podobno do czwartku) usiłuję w ogóle nie myśleć.

Read Full Post »

4:00 Pobudka.
Ależ nie chce mi się wstawać! Trzeba było sobie odpuścić oglądanie w nocy „Gry o tron”. Pięć godzin snu to jednak jak dla mnie ciut przymało.
4:35 Majster.
Cholera! Wiedziałem, że facet nie wytrzyma długo z wyjazdami o piątej.
– Rano jest takie rześkie powietrze, że aż się chce wcześniej zaczynać pracę. Prawda?
Udaję, że przytakuję.
4:55-15:20 Na budowie w Ż.
Rozbieramy szalunki, wyciągamy gwoździe i układamy deski, wyrównujemy teren w wykopie piwnicy do poziomu ław. Ostatnim zajmuje się głównie majster. Mamy tylko jeden szpadel i pan K. się boi, że mu go zaraz połamię przerzucając glinę.
Do czternastej słońce praży niemiłosiernie. Później zaczyna się chmurzyć (pod wieczór nawet popadało przez chwilę) i staje się o wiele znośniej.
15:40 W Kętrzynie.
Obiad. Kąpiel. Chwila przy komputerze – odpalam maszynę tradycyjnie o 17:30 żeby posłuchać (i nagrać) na PR2 „Lekcję muzyki Piotra Orawskiego”. Cmentarz (podlewam bratki u dziadka). Zakupy w Biedronce (skusiłem się na „Szczęśliwe dni Muminków”). Po kolacji „Orlando furioso” Vivaldiego – sobotnia transmisja France Musique z paryskiego Théâtre des Champs-Elysées.

Read Full Post »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij