3:15 Pobudka.
Babce w nocy skoczyło ciśnienie. Z nerwów najprawdopodobniej. Przejęła się mocno sennym koszmarem. Słyszała w nim, jak rozmawiam z mamą, która pyta czy wiem, gdzie są świece. Bo trzeba zapalić jedną umierającej babce.
Bieda ze starymi ludźmi.
Podaje babce tabletkę, parzę chmielową, uspokajającą herbatkę, rozmawiam chwilkę. O czwartej sytuacja jest z grubsza opanowana, więc mogę normalnie pojechać do pracy.
4:04 Majster.
4:30-14:03 Na budowie w Ż.
Do śniadania kończymy murowanie ścian działowych na parterze i ścianki na klatce schodowej.
10:15 Zbrojenie, szalowanie i wylewanie trzech nadproży na poddaszu (nad drzwiami balkonowymi).
Po południu przyjechała na chwilę Fiolka. Drzewo na dach ma być w piątek, albo w sobotę. Że chwilowo nie ma pracy na całą dniówkę, majster decyduje się zrobić krótką przerwę.
– Nie będę jeździł na pusto i marnował pieniądze na paliwo. – stwierdził. – Łażeniem z kąta w kąt po budowie nie zarobię na przejazdy.
14:25 W domu.
Dotarłem do chaty tuż przed burzą. Mama właśnie dogotowywała kartofle na obiad. Myślałem, że przy deszczu namówię ją do zostania w mieście do ostatniego autobusu. Ale po piętnastej trochę się rozpogodziło, więc nie przełożyła odjazdu.
17:10 Pani Aniela z wizytą po drodze do kościoła. Jest już agrest – mogę przyjść z wiaderkiem na ogród, jeśli tylko pogoda dopisze. Babka od razu zapala się do myśli o gotowaniu dżemu. Czyli piątek mimo wszystko będę miał pracujący.
19:00 Znów Dwójka (PR2) i Letni Festiwal Muzyczny.
Posts Tagged ‘nadproża’
Dzień pięćdziesiąty trzeci (czwartek).
Posted in babka, Z pamiętnika robola, tagged agrest, babka, budowa w Ż., burza, ciśnienie, Fiolka, klatka schodowa, Letni Festiwal Muzyczny, majster, mama, murowanie ścian działowych, nadproża, pan K., pani Aniela, PR2, wizyta, ścianka on 7 lipca 2011| 12 Komentarzy »
Dzień trzydziesty czwarty (wtorek).
Posted in Z pamiętnika robola, Łatka, tagged budowa w Ż., majster, Mateusz, nadproża, pan K., szalunki, słup, wylewanie betonu, zbrojenie on 14 czerwca 2011| Leave a Comment »
3:50 Pobudka.
4:17 Majster.
4:40-15:35 Na budowie w Ż.
Roboty urozmaicone:
trochę murowania ścian wewnętrznych, szalowanie, zbrojenie, wylewanie słupów, rozbieranie szalunków nadproży.
14:00 Mateusz przywozi szyny na strop garażu.
14:30 Kierownik budowy. Omawianie zbrojenia podciągów.
15:55 W domu.
Mama już zdążyła wrócić na wieś.
Obiad, kąpiel, komputer, lektura.
22:00 Łóżko.
Dzień trzydziesty pierwszy (piątek).
Posted in Z pamiętnika robola, tagged budowa w Ż., deszcz, George R. R. Martin, majster, murowanie ścian parteru, nadproża, Nawałnicę mieczy, ochłodzenie, pan K., Pieśń Lodu i Ognia, poprawki, Stal i śnieg, wykusz on 10 czerwca 2011| 6 Komentarzy »
Ochłodzenie i deszcz. Wczoraj pracowałem bez koszulki, a dziś w kurtce nie było mi zbyt ciepło.
3:50 Pobudka.
4:13 Majster.
4:35-14:55 Na budowie w Ż.
W nocy musiało nieźle padać. Ziemia w budynku osiadła zauważalnie, a w piwnicy wody jest już do kostek.
Ściana frontowa – murowanie oraz szalowanie, zbrojenie i zalewanie nadproży.
12:30 Majster poprawia filary i kąty wykusza. Później przestawiamy jeszcze rusztowanie
15:15 W domu.
Spać mi się chce jak cholera, ale szkoda czasu na drzemkę. Wolę poczytać.
Dzień trzydziesty (czwartek).
Posted in Się czyta, Z pamiętnika robola, Łatka, tagged budowa w Ż., deszcz, George R. R. Martin, majster, murowanie ścian parteru, nadproża, Nawałnicę mieczy, pan K., Pieśń Lodu i Ognia, Stal i śnieg on 9 czerwca 2011| 10 Komentarzy »
3:50 Pobudka.
4:12 Majster.
4:35-15:08 Na budowie w Ż.
Ściana od pola – murowanie oraz szalowanie, zbrojenie i zalewanie nadproży (także nad okienkiem w garażu).
9:30 Rozpadało się w porze śniadania. Deszcz spadł niezbyt obfity i trwał niewiele dłużej, niż przerwa na posiłek.
15:30 W domu.
Zacząłem kolejny tom Pieśni Lodu i Ognia – „Nawałnicę mieczy” (część „Stal i śnieg”).



