Wystarczy, że wyglądam jak Jarek.
Zresztą nie mam nic ciekawego do przekazania. W sumie nieciekawego też nie. Nic nie mam, bo najlepiej nie myśleć. Albo skupić się na próbach opisania tego, o czym nie myślę. Na samym myśleniu o pisaniu. Bo może nie czuję nic oprócz chęci pisania?
Ale dość tego bełkotu.
Dzień minął mi na niczym. Przez moment wyglądało, że zabiorę się chociaż za uporządkowanie pudła z korespondencją babki. Niestety zapału wystarczyło mi jedynie na przejrzenie kartek wysyłanych bez świątecznej okazji. Ludzie nie wiedzą, ile tracą (jak wiele tracą) z odejściem od takiej formy kontaktu.
Wieczorem, po odcinku „Detektywa z wybrzeża”, oglądam jeszcze początek „King Konga” (1976) z Jessicą Lange. Nadspodziewanie przyjemnie mi się to oglądało. Kiedyś zrobię sobie powtórkę i obejrzę całość. Dziś wygrał obowiązkowy spacer.
Posts Tagged ‘Jarosław Kaczyński’
Dzień sześćdziesiąty drugi (poniedziałek)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się czyta, Się ogląda, żałoba, tagged 13 Ulica, bełkot, Detektyw z wybrzeża, Jarosław Kaczyński, Jessica Lange, King Kong, korespondencja, miesięcznica, plany, takie tam on 10 lipca 2023| 34 Komentarze »
Dzień trzy tysiące pięćdziesiąty pierwszy (sobota)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się ogląda, Łatka, tagged Bitten, cukier, cytat, Jarosław Kaczyński, Netflix, Paweł, porzeczki, porządki, z przypisem on 23 lipca 2022| 27 Komentarzy »
Używa się takiego słowa „ściema”. To jest po prostu jedna wielka ściema. Są też te mniejsze. Na przykład, że nie ma cukru. Cukru jest w bród.
Jarosław Kaczyński
W okolicach dziewiętnastej wpadł na moment Paweł. Zostawił wiadro porzeczek, torbę ogórków i poleciał pod zamek sprawdzić, co jest ciekawego na jarmarku¹.
– Po koncercie² nie nocuję, bo wracam od razu do domu – uspokoił na wychodne.
Ogórki od razu nastawiam na małosolne (koper dostałem od sąsiadów z pierwszego piętra). Porzeczki wymyłem, przebrałem i bez większej nadziei na sukces idę po dwudziestej pierwszej do Biedronki sprawdzić, czy jest cukier. Oczywiście nie było. Obsługa na regale po cukrze, pod informacją o limitach (10 kg na kupującego) ustawiła ocet. Dowcipnisie.
W nocy oglądam kolejne odcinki kanadyjskiego serialu o wilkołakach („Bitten”³) i rozgotowuję porzeczki na dżem.
A sprzątanie mieszkania nadal rozgrzebane, czyli jest gorzej, niże przed zabraniem się za porządki. Jedną szafkę w kuchni na razie ogarnąłem, dopełniając półki filmami na DVD (z pierwotnej zawartości został w niej tylko odświętny serwis obiadowy).
___________
¹ XVII Jarmarku Średniowiecznego na św. Jakuba
² Koncert Kazika w amfiteatrze. Od 20:00.
³ Opowieść całkiem na serio, zero humoru, więc raczej nie polecam.



