Zbyt długo zwlekam z wyjściem na spacer i gdy wreszcie po piętnastej ruszam z domu, słońca prawie już nie ma i brak dobrego światła do robienia zdjęć. Nie uwzględniłem przejścia na czas zimowy. Zresztą audycja o Händlu kończyła się o piętnastej, więc i tak bym nie mógł… Nieważne.
Wizyta na dworcu, który odwiedzam w ramach sprawdzenia postępu prac przed ponownym uruchomieniem ruchu kolejowego (już 14 grudnia), zaowocowała nieoczekiwaną zdobyczą w postaci dwóch woluminów „Przygód dobrego wojaka Szwejka” z ilustracjami Andrzeja Czeczota, zgarniętych z parapetu robiącego za knihobudkę, tym razem wyjątkowo obficie obciążonego makulaturą. Ale nawet dokładnie nie sprawdzam, co jest wśród tomów Fleszarowej-Muskat i Kraszewskiego, żeby nie ulec pokusie i nie zabrać czegoś więcej niż pachnące PRL-owskim tanim mydłem tomy Haška. Na cmentarz, nadal dość ludny mimo późnej pory, zachodzę już po zmroku i tylko sprawdzam, czy od piątku spadło u dziadków dużo liści.
Posts Tagged ‘Giganci’
Dzień dziewięćset pierwszy (niedziela)
Posted in Forum, Lepszy rydz niż nic, Się słucha, tagged Andrzej Czeczot, cmentarz, dworzec, George Frideric Handel, Giganci, Jaroslav Hašek, knihobudka, korekta Gupi Czesio, PR2, Przygody dobrego wojaka Szwejka, spacer on 26 października 2025| 16 Komentarzy »
Dzień osiemset dziewięćdziesiąty czwarty (niedziela)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się czyta, Się ogląda, Się słucha, tagged Drelich, Giganci, Jednoręki, korekta Gupi Czesio, Kto słucha nie błądzi czyli Płytowy Trybunał Dwójki, pogoda, PR2, Tennessee Williams, TVP1 on 19 października 2025| 14 Komentarzy »
Słonecznie. 8°C.
Najpierw Händel, później Mozart… i zanim mogłem wyłączyć radio (PR2) i wybrać się na cmentarz, wybiła siedemnasta. Na szczęście blisko mam i do cmentarnych porządków nadal podchodzę na luzie, więc do zmroku na spokojnie zgrabiłem liście w ogródku u dziadków (trzy worki; klon rosnący po sąsiedzku już do połowy jest goły) i przetarłem pomnik. Obiad jem po osiemnastej, po powrocie do domu. A przed odcinkiem „Drelicha” (TVP1, godz. 20:25) mam jeszcze czas na doczytanie „Jednorękiego” (ostatnie opowiadanie z tomu jest dziwaczne i słabe).
Dzień osiemset sześćdziesiąty szósty (niedziela)
Posted in Lepszy rydz niż nic, Się ogląda, Się słucha, tagged Drelich, Giganci, Jarek, korekta Gupi Czesio, odyłacz, pogoda, PR2, rodzina, TVP1, wizyta, z przypisem on 21 września 2025| 60 Komentarzy »
Słonecznie. 28°C.
W trakcie Gigantów¹ dzwoni mama uprzedzić, że miała przez godzinę gości z Warszawy i kuzyn Jarek wspomniał jej, że myśli po drodze zajechać też i do mnie.
– Wyjechali pięć minut temu.
– A, to mam jeszcze czas się przebrać i ogarnąć trochę w pokoju – zauważam.
Nie bardzo się w sumie przykładam do tych porządków, bo tak na szybkiego to i tak niewiele można zrobić. Wynoszę jedynie pościel złożoną na tapczanie na balkon i kładę w łazience na grzejniku czysty ręcznik.
Rodzina dzwoni domofonem kwadrans przed piętnastą – kuzyn z żoną i nastoletnią córką, której nie miałem jeszcze okazji poznać. Jest między nami zbyt duża różnica wieku², byśmy w dzieciństwie utrzymywali jakieś bliższe stosunki i tak to już zostało. Ale z rozmową nie było problemu. Wizyta krótka, nieuciążliwa, bo przyjechali prosto po kawie u mamy, więc ode mnie już nic nie chcieli. Ot, tak posiedzieliśmy do 15:30, nie wyczerpawszy nawet wszystkich możliwych tematów do poruszenia. Jak teraz konstatuję, o pogodzie nie padło nawet jedno słowo, czyli konwersacja była niewymuszona i na luzie.
Na obiad smażę placki z jabłkami. Kopiasty talerz został jeszcze na kolację, którą zjadłem w trakcie oglądania kolejnego odcinka „Drelicha” (TVP1).
Na spacer, nieodległy sprint na cmentarz i z powrotem (razem dwa tysiące kroków, policzyłem wracając), wyszedłem dopiero po zmroku, bo po wczorajszej grze miejskiej czuję się dostatecznie wychodzony i nasłoneczniony.
__________
¹ PR2, godz. 14:00 audycja „Giganci – sylwetki i dzieła wielkich twórców”. Aktualnie trwa cykl (w planie 8 odcinków) przygotowanych przez Liliannę Stawarz i Magdalenę Łoś, przybliżających osobę Jerzego Fryderyka Haendla. ➽ Podcast
² Z jego matką, ciotką Janką od zawsze byłem na ty, bo jest niewiele starsza ode mnie.



